Zamknij
Menu
Tora,  12/01/19

Parsza Bo. Ciało i duch.


Parsza Bo. Ciało i duch.

Parsza Bo. Ciało i duch. Te dwie kwestie sobie dzisiaj dokładnie omówimy. I spróbujmy może zrozumieć po co są plagi. Kto potrzebuje tych plag, mimo że poprzednio już trochę o tym mówiłam.

Zrobimy tę parszę troszkę inaczej. Wykorzystamy sobie obecny fragment Tory do zrozumienia pewnych bardzo ważnych kwestii.

Parsza Bo. Ciało i duch.

Najpierw musimy przyjąć, że wszyscy uczyliśmy się w szkole faraona. Nawet sam Mojżesz do niej uczęszczał i dlatego potrzebował trochę czasu poza Egiptem, żeby się wzmocnić. Bez tego nie mógłby wrócić do Egiptu, by wyprowadzić naród.

Po tej szkole powstała w każdym z nas nieprawidłowość, która mówi tak: co jest pierwsze, jesz czy ain. Bo jak patrzymy na faraona to widzimy że on ma duza sile, ale on przychodzi ze zrozumienia, że przyroda była pierwsza i dopiero potem ktoś stworzył z tego ten obecny swat.

Bore.

O Stwórcy mówimy, że jest przez cały czas, nawet jak świata nie ma. Tam, gdzie świata nie ma, nie możemy używać słowa Stwórca tylko Bore. Słowo Stwórca mówi, że coś stworzył. W Bore nie ma tego co nazywamy świat i widzimy jako świat. Stwórca to pojęcie związane z czasem, bo w jakimś momencie Stwórca tworzy i dlatego jest Stwórcą. Z kolei określenie Bóg jest przed Stwórcą. Z drugiej strony Bóg to by był odpowiednik Elohim.  Elohim to coś, co pochodzi z din.

Hawaja.

Co pochodzi z din jest znane faraonowi, ale tego, co pochodzi z hawaja on nie zna. HAWAJA jest poza istnieniem świata. Przed istnieniem świata, we własnej świadomości Stwórcy. Pamiętamy te podwójne bet. Potrzeba, plan i stworzenie. Z tego wynika, że bereszit zaczyna jakiś okres, przed którym jest jedynie acmuto, do którego nie mamy żadnego połączenia i nie ma tam tego co nazywamy naszą rzeczywistością.

Ciało i duch.

My jesteśmy zbudowani z materii i z drugiej strony, z ożywienia tej materii. Sama materia nie jest żywa. Ona jest martwa, ale ma w sobie wypełnienie, które jest żywe. Nie możemy tego nazwać jakimiś częściami, mimo że jest napisane, że człowiek powinien widzieć siebie w połowie dobrym i w połowie złym. Trzeba tylko pamiętać, że ta połowa nie należy do połowy, którą my rozumiemy jako połowa. Tu jest mowa o połowie całości, ale ta całość jest nieskończona, więc nie ma połowy nieskończoności. To jest pojęcie, którego nie możemy rozumowo określić.

Jesz i ain.

To, co nazywamy Bore określamy jako jesz mi jesz, ale On tworzy też z jesz mi ain. Jesz to jest, a ain to nie ma. On jest z tego, że jest, a tworzy z tego, że nie ma. To niepojęte w rozumie, ale to właśnie co Stwórca robi. Ain to nie ma, to brak. Brak właśnie czegoś, co zostaje potem stworzone. Czyli Stwórca wymyślił ten świat, ale był jakiś okres, w którym świata nie ma. Był ain, brak.

Nieskończoność.

Nie możemy tu mówić o miejscu. To też jest kolejny nasz problem, że nie potrafimy zrozumieć, że nieskończoność to nie są w ogóle wymiary związane z miejscem. To faraon daje inne pojęcie nieskończoności niż to pojęcie prawdziwe. Dotyczy to też tego co próbujemy sobie przedstawić jako naczynie bez końca. Znowu pasuje do tego naszego pojęcia. Tylko że to pojęcie nie pasuje do prawdziwej rzeczywistości. Bo koniec jest pojęciem, którego tam nie ma. Nie ma początku ani końca.

Kłamstwo.

My jesteśmy przyzwyczajeni do takiego procesu. Coś się zaczyna, jest etap przejścia i się kończy, ale to jest wlasnie cos co nie istnieje. Tak właśnie okłamuje nas faraon. Okłamuje to, co boskie w nas. Boskie w nas jest światło. Dusza do niego należy i jest przez to nieśmiertelna. Dusza w jej świadomości jest mylona tym naszym ciałem. Dzieje się tak dla powstania jej jako coś oddzielonego w jej świadomości. Aby powstała całość służąca całości, a nie coś, co jest częścią, bo części nie ma.

Choroby.

W materii wyświetlają nam się różne wady w tej materii. Są one jedynie w celu, by okłamywać dusze. I one są specjalnie robione w czasie, dla nauki i dla duszy. Też wszystkie okazje w naszych odczuciach, które otrzymujemy są właśnie w tym celu.

Nieśmiertelna dusza.

Dusza jest nieśmiertelna i wszystko, co dzieje się w materii jest po to, by dusza mogła się uczyć. Kiedy cos  zmienia się w materii np. coś się łamie w materii, jakaś noga lub ręka, coś trzeba amputować lub usunąć jakiś organ, bo przestał działać, to jest wszystko celowe, żeby dusza się rozwijała. Wszystko jest zawsze dla duszy.

Prawdziwy brak.

Wszystko, co odczuwamy w związku z tymi wadami materii to iluzja, to odczucie braku. Odczuwamy braki w różnych miejscach materialnych, ale jedyny brak, jaki istnieje to brak istnienia. Jedyny brak, jaki był to brak istnienia świata. Świat nie istniał. Zanim świat powstał jest jego brak. I to jest jedyny brak. Stwórca jest z tego co jest. Reszta braku jest zbudowana z tego, że nie ma, z ain, a więc w tym, co jest nie ma świata. Dopiero został wymyślony świat przez tego, który tworzy.

Po co są plagi?

Zatem plagi są po to, żeby zrozumieć, że Ten, który daje te plagi, jest przed tym gdzie te plagi można spowodować. Zanim można spowodować plagi, jest potrzeba tego świata. Kto robi te plagi jest przed tym światem. To znaczy, że nie świat jest pierwszy, nie przyroda jest pierwsza, nie drzewo jest pierwsze i dopiero ktoś z niego zjada i staje się Bogiem i robi świat. Tylko Bóg jest przed wszystkim. I żeby to było jasne do wszystkich tłumaczeń trzeba było dlatego dodać ten dodatek, że Stwórca jest pierwszy i tworzy to bereszit. Stwórca tworzy to “na początku”.

Miłość

Wiemy, że jest acmuto, ale w acmuto nie ma świata. Nie ma olamot. Dopiero zostaje wymyślony z powodu miłości, która jest w Nim. On potrzebuje stworzonego i dla tego stworzonego On buduje to wszystko. I to nawet nie miłości, która jest w Nim, tylko miłości, którą On jest. W chwili jak jest ta miłość, nie ma braku.

Pożądanie

I tu znowu faraon pomieszał wszystko. U nas często pożądanie, ubiera się w miłość, bo nie potrafimy się odłączyć od tego, co stanowi ta cała materia. Wtedy to jest takie chwilowe i nieuchwytne. Wtedy miłość leczy czas lub małżeństwo. Bo jak coś się stanie z ciałem to już wydaje się nieatrakcyjne. Nawet jak na zewnątrz nikomu nie przeszkadza to my wewnętrznie uważamy się wybrakowani. Cały czas zajmujemy się materią.

Zmiana natury

Oczywiście, nie chodzi o to, żeby się całkiem odciąć od materii, bo nie mamy być pustelnikami. Tu chodzi o zmianę natury. Najpierw musimy zrozumieć, że brak to kłamliwe odczucie. Ono pochodzi z naszej natury, bo byliśmy cały czas w szkole u faraona. Ale przy pomocy tych wszystkich nieprawidłowości musimy się naprawić. Bo dla kogo jest 7 lat dobrych i 7 lat złych? Dla faraona. Czas należy do faraona. A Stwórca jest wszechmocny i dlatego może być zawsze i  wszędzie. Nie ma możliwości, że Go gdzieś nie ma. W ten sposób poznajemy przyszły świat. Przyszły świat poznajemy teraz, w sobie, w swoim życiu. I tego faraon nie wie. Cała wizyta u faraona jest wpuszczeniem w niego jakiejś informacji, której on nie zna.

Nowe pokolenie

W naszej świadomości mamy jakieś aksjomaty. Człowiek głupi nie wie, że jest głupi, nie wie, że jest ograniczony. Inteligentny, jeśli jest pewny siebie i zapytamy go, czy jest w stanie myśleć o wszystkim to powie tak oczywiscie. Ale my już znamy odpowiedź, że nie ma takiej możliwości. Dlatego tyle tego całego cierpienia, bo nie jesteśmy w stanie szybko się zmienić. Mamy pewne kwestie tak zakodowane w naszej świadomości, że musi powstać nowe pokolenie, bo to stare nie potrafi przyjąć tej zmiany.

Daj sobie czas.

I to widać w plagach. Widzimy ile czasu one zajmują. Prawie rok, zanim w faraonie następuje jakiś odruch. W chwili jak już wiemy, że to w nas samych i to nie jest jakieś coś na zewnątrz nas, wydaje nam się, że wystarczy jedna plaga. Chociażby plaga krwi, że nie ma co pić, aby zwolnić ten naród. Niestety znamy już nasze ego, naszego faraona i wiemy, że nie potrafimy się zmienić. Znamy to, że faraon, zamiast wypuścić na wolność, utrudnia pracę hebrajczykom i robi im się bardzo ciężko. Wiemy, że widzimy wszystko w ten sam sposób, bo przyzwyczailiśmy się do życia w 3d. Co prawda możemy przyjąć, że jest 4 wymiar jako czas, mimo że już teoretycznie struktura atomowa przyjmuje, że wymiarów jest bardzo dużo.

Wejdź i wsadź.

Bo głupimi ludźmi jest łatwiej władać. Faraon wie, że jhwh jest tą absolutną wolnością i troszczy się aby tej świadomości nie było. Dlatego też mówi, że nie zna takiego imienia, bo troszczy się, aby nie było możliwości podłączyć się do częstotliwości jhwh. I nawet stawia tam policję, aby tego połączenia nie było. Widzimy to w naszym życiu. Mężczyźni wyżywają się na kobietach i one nie są w stanie odejść. Szef znęca się nad pracownikiem i nie jest w stanie odejść. Przykładów bez końca.

Dlatego jest to wsadzanie informacji w faraona. Czyli budowanie nowego życia, bo słowo “bo” chodź, to mówi wejdź i wsadź co masz do wsadzenia. To właśnie musimy zrobić z naszym faraonem.

Ok, to wszystko na dziś. Do usłyszenia. To byłam ja Monika Miriam Kowalczyk.

Posłuchaj nagrania do Parszy Bo z 2018 roku

Śledź mnie w social mediach

Review Parsza Bo. Ciało i duch..

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tora,  19/01/19

Parsza Beszalach. Duchowe narodziny.

Przez sześć tygodni od parszy szemot do parszy miszpatim przechodzimy okres, który można nazwać łobuzerski. Pierwsze litery tych parsz tworzą właśnie to słowo szowawim שובבים Warto dokładnie rozumieć to słowo łobuz. Można powiedzieć, że to ktoś, kto nie jest zbytnio odpowiedzialny za swoje czyny, ale ponieważ my już znamy to naszą rzeczywistość i rozumiemy, że […]

Tora,  12/01/19

Parsza Bo. Ciało i duch.

Parsza Bo. Ciało i duch. Te dwie kwestie sobie dzisiaj dokładnie omówimy. I spróbujmy może zrozumieć po co są plagi. Kto potrzebuje tych plag, mimo że poprzednio już trochę o tym mówiłam. Zrobimy tę parszę troszkę inaczej. Wykorzystamy sobie obecny fragment Tory do zrozumienia pewnych bardzo ważnych kwestii. Parsza Bo. Ciało i duch. Najpierw musimy […]