Zamknij
Menu
Tora,  19/01/19

Parsza Beszalach. Duchowe narodziny.

Parsza Beszalach. Duchowe narodziny.


Monika Miriam Kowalczyk
Parsza Beszalach. Duchowe narodziny.

Przez sześć tygodni od parszy szemot do parszy miszpatim przechodzimy okres, który można nazwać łobuzerski. Pierwsze litery tych parsz tworzą właśnie to słowo szowawim שובבים

Warto dokładnie rozumieć to słowo łobuz. Można powiedzieć, że to ktoś, kto nie jest zbytnio odpowiedzialny za swoje czyny, ale ponieważ my już znamy to naszą rzeczywistość i rozumiemy, że w rzeczywistości duchowej nie ma jakiś zwolnień.

Te 6 tygodni tych parsz, o których mówię jest bardzo ważny i przez wszystkich kabalistów uważany jest za bardzo wzniosły, równy jom kipurim. Wzniosłość tych tygodni jest bardzo wysoka. Widzimy co się dzieje dookoła. Jakie wydarzenia nam towarzyszą itd. I też wiemy, że każdy z nas musi przejść Egipt, czyli ograniczenie i z tego ograniczenia się wydostać.

Co pamiętamy z ostatniego tygodnia, to że pozostały nam jakieś długi. Jeden z nich to, że dokładnie nie poznaliśmy jeszcze faraona. Może więc teraz uda nam się go poznać. Pytam więc każdego z was.

Kto to jest faraon i gdzie on się znajduje?

Faraon jest we mnie. Okej co to znaczy, że on jest w tobie i w każdym z nas? Można by powiedzieć tak: Faraon to moje ego, które nie pozwala mi na dalszy rozwój duchowy, że ulegam własnym jakimś przyziemnym przyzwyczajeniom, które utrudniają wzrost duchowy.

To by znaczyło mniej więcej coś takiego, że ty jesteś ten dobry, ale ponieważ jest faraon to ulegasz. Czy to znaczy, że jesteśmy faraonem tylko częściowo? Faraon jest elementem, który tkwi tylko w naszej duchowości? Jeżeli, więc on jest tylko w duchowości, co za problem? Kto to jest ten faraon w końcu?

Faraon to ja!

Ja jestem Faraonem! Kto jeszcze uważa się za Faraona? Kto z czytających lub słuchających uważa się za Faraona w całości? A kto uważa się za Faraona tylko w części?

Kto uważa się za Faraona tylko w części, jeszcze nie dotarł do Egiptu. Kto uważa się za Faraona w całości jest już w Egipcie.

Bo jeżeli ja nie jestem faraonem w całości, to w jakim celu Stwórca potrzebuje tych dziesięciu plag? Jak to jest możliwe, że ktoś taki wielki, który stworzył wszystko potrzebuję 10 razy uderzyć słabeusza człowieka? Co to jest w ogóle cały Egipt i cała ziemia w stosunku do wielkości Stwórcy? 10 plag dla komara?

Polska cecha narodowa.

Stwórca wie, że my nie potrafimy po prostu, w żaden sposób zrobić to od razu. Mamy wewnątrz siebie różne wątpliwości. Stoimy wtedy z jednej strony przed morzem, z drugiej strony z tyłu za nami faraon ze swoim wojskiem, po lewej stronie pustynia, po prawej stronie dzikie zwierzęta. Czyli nie ma żadnego wyjścia. Wtedy dzielimy się w sobie na takie durnoty jak np. czemu nie wróci z powrotem do Egiptu. To znaczy wrócić z powrotem do tego co znam – Back to square number one. Do tego początku albo iść i walczyć. Ja sobie tam jakoś poradzę, będę walczył i zapierdole wszystkich.

Warto też zwrócić uwagę na nasze polskie cechy narodowe, to one się urodziły właśnie tam w Egipcie. Nie w Polsce. Ta cecha mówi, po coś nas wyciągał? Zesram się, a nie poddam się.

Ok, ale mamy już jakieś zrozumienie, że to każdy jest tym Faraonem, więc co dalej z tym robimy? Może zaczniemy znowu od tego co to jest faraon. Co to dokładnie jest? Czasami nazywamy to sitra ahra, złe chęci, egoistyczne chęci, mały ruah, ale to są jakieś zamienne nazwy i dalej nie rozumiemy co mamy robić.

Poznaj faraona, a poznasz Stwórcę.

Dopóki nie poznamy siebie, nie mamy możliwości poznać Stwórcy. I właśnie tu jesteśmy, żeby poznać siebie. Bo my próbujemy nauczyć się mądrości naprawdę. I nawet nie potrafimy dokładnie to określić, bo faraon nam zasłania. Nawet jak to powiem to będzie bardzo ciężko przyjąć. To jest ciężkie do przyjęcia, bo faraon przed tym się broni, ale mimo wszystko powiem.

Ogranicz się.

Jeżeli pamiętacie, na początku Stwórca jest wszędzie i żeby powstało w stworzonym, że Stwórca jest wszędzie, Stwórca się ograniczył. Faraon jest w tym, że my się nie ograniczamy. My się cały czas czujemy doskonali. Kiedy jednak przychodzi odczucie, że nie jesteśmy doskonali powstaje już miejsce, dokładnie jak to, że Stwórca się ograniczył. Zrozumienie, że ja nie jestem doskonały i jest ktoś kto jest doskonały, to jest dopiero poznanie Stwórcy. On doskonały, a ja niedoskonały. I tego faraon nie dopuszcza. I nawet nie pomaga słuchanie i czytanie wiele razy. To jest właśnie to różnica pomiędzy galut i geula. Dopóki nie wyzwalamy się z tej swojej własnej doskonałości, nie widzimy mapy duchowej każdego z nas. I dopiero wtedy jak ktoś jest dostatecznie czuły, wtedy może to odczuwać i wtedy on żyje.

Woda wraca do swoich cech

Weźmy np. rozstąpienie Morza Czerwonego, że nawet naukowcy stwierdzili, że coś takiego jest możliwe. Coś takiego też jest możliwe, bo są specjalne warunki klimatyczne. Podobnie jak teraz widzimy mamy jakieś dziwne warunki klimatyczne w Europie i Ameryce. I dokładnie wtedy były takie właśnie warunki. Można pomyśleć i wtedy im się udało, ale jeżeli to czytamy w oryginale i to dobrze czytamy, to widzimy tam, że chodzi całkiem o coś innego. Tam jest wspomnienie, że woda wraca do swoich cech. To znaczy, że to zostało przygotowane, że woda ma specyficzne cechy i tu mowa jest nie tylko o wodzie w morzu. To cała woda, która wtedy istniała, w tym samym momencie właśnie się w ten sposób podzieliła. Jeżeli ktoś na przykład pił ze szklanki to miał tą wodę po prawej stronie, po lewej stronie, a po środku było puste. Bo to jest zamysł stworzenia a nie coś co powstało według działania znowu naszego idealnego faraona.

Chcesz wrócić do Egiptu?

Jeżeli ja jestem idealny to wtedy ja próbuję znowu te wszystkie walki albo wracam do tego co było. Jak wracam z powrotem to jestem właśnie z tą Polską cechą, po co mnie wyciągnąłeś. Nie było dostatecznie grobów w Egipcie? Było mi tam dobrze w tej niewoli, co ty mnie wyciągasz? Ja byłem w idealnym stanie, jak ty przyszedłeś zrobili mi ciężej. Dopóki cię nie było wszystko było idealne. To właśnie te pretensje do Mojżesza. Nie szkodzi, że dzieci były wmurowane w ściany. To wcale już nie jest ciężkie. To nasza doskonałość powoduje te wszystkie wątpliwości.

I nawet jak wyszliśmy faraon dalej jest. Jako jedyny, który uratował się z morza. Wszyscy tam zniknęli tylko faraon się uratował. Teraz jest po prostu taki osłabiony, ale on w każdej chwili potrafi podnieść głowę. I on ma służyć nam przykładem dla tych chęci, które nazywamy achap. Te chęci nie brały w ogóle udziału w Egipcie i wszystkim, ale dopiero w przyszłym czasie zacznę brać udział w naprawie.

Przyjąć swoja niedoskonałość.

O co więc chodzi? Przyjąć swoją niedoskonałość, że ja nic nie mogę zrobić. Ja nie mam wyjścia. Jeżeli mam być uratowany, to tylko Stwórca może mnie uratować. Mamy użyć w takich wypadkach, szare komórki w mózgu odpowiedzialne za bezpieczeństwo i wiarę, i prosić w tych komórkach Stwórcę o pomoc. To nie znaczy szukać odpowiedzi w naszej doskonałości i to też w innych naszych ziemskich poczynaniach.

Człowiek z wózkiem

Jest taka historia o człowieku z wózkiem i koniem, którą mamy też opisana. Ten z wózkiem znalazł się nagle na lekcji, którą prowadził jakiś mądry człowiek i on tam słyszy podczas tej lekcji, że człowiek czym więcej wierzy w Boga, tym więcej Bóg stwarza pieniędzy.

On więc wraca do domu i mówi swojej żonie ja byłem dzisiaj na świetnej lekcji i teraz ja będę dokładnie robić jak było na tej lekcji. Sprzedał ten swój wózek i zaczyna chodzić na wszystkie modlitwy z wiarą, że Stwórca się o niego troszczy. Przechodzi tydzień nic, przechodzi drugi tydzień nic. Żona zaczyna się niecierpliwić mówi, zobacz my już tak nie pożyjemy, wszystko już się kończy, a on dalej swoje.

Po jakimś okazało się, że on ten swój wózek sprzedał bandytom, którzy przy pomocy tego konia i wózka, obrabowali jakiś bank, ale nie zwrócili uwagę na tego konia. I co robił koń? Poszedł na swoje miejsce, tzn wrócił do swojego właściciela.

I wtedy się okazało, że na tym wodzie były całe pieniądze. Teraz właściciel tego banku w międzyczasie zmarł i tych pieniędzy nikt nie chciał. Po tym przyszli wszyscy uczniowie i pytają powiedz jak to jest możliwe, my się tu modlimy cały czas, a ten z tym wózkiem co prawda też przychodzi cały czas, ale on dostał. I rabin im odpowiedział nie ma w was nawet jednego procenta tej wiary, która była w tym właśnie człowieku. Wszystko jest właśnie siła tej wiary.

Cadyk

I dlatego ludzie nie nie słyszą. Może słyszą, ale nie za bardzo słuchają. Może słuchają, ale nie słyszą. Faraon to nie ma nic związanego z ciałem. To jest wszystko związane z myślą, bo myśl nas prowadzi i też nasze ciało. I jak człowiek nie widzisz w sobie tego braku (bo brak jest spowodowany właśnie zrozumieniem swojej niedoskonałości), nie jest w stanie przyjąć drugiego lub coś naprawić. O tym właśnie mówi Ari. To jest to miejsce przyjąć naprawę. Cadyk to nie jest taki, który jest właśnie pełny. Im większy Cadyk, tym większy brak i dlatego też Cadyk pada i się podnosi. W tym upadku nie ma już odłączenia od Stwórcy, więc wszystkie dyskusje pomiędzy cadykami są interpretacją tego co widzą w stosunku do Stwórcy. Cadycy mogą być na podobnej wysokości i mogą widzieć rzeczy inaczej. Rozumiemy, że każdy jest coś innego i każdy ma inne narzędzia, bo każdy jest z innego z miejsca w korzeniu duchowym.

Parsza Beszalach. Duchowe narodziny.

Urodzić się w duchowym, to nauczyć się otrzymywać tę rzeczywistość. Parsza Beszalach, na którą zajmujemy się dzisiaj jest związana z hawdalą. Hawdala to chochma nowego życia. To właśnie jest pieśń, która jest tam śpiewana.  

Jeżeli rozumiemy, że nie ma w nas doskonałości, mamy wtedy miejsce na nową myśl. Na to nowe światło chochma – or chochma, a hawdala to miejsce na chochmę.

W tej parszy już wybieramy, co może służyć w emanacji, albo nas to doprowadzi do Mojżesza, Aarona i Miriam albo to może nas prowadzić do baku, goryczy i depresji i prowadzi do śmierci nowo narodzonego.

W tym miejscu  mamy się urodzić prawidłowo w duchowym jako zdrowi, to znaczy całkowicie oddać się Stwórcy. Nie próbować swoim myśleniem, jaki ja idealny rozwiązać, tylko całkowicie oddać się Stwórcy. Tak Rabi powiedział i ja jemu absolutnie wierzę, ja teraz sprzedają ten wózek i jestem dla Stwórcy.

Wymazać Amaleka.

I mamy trzy takie nakazania. Od Mosze, który daje man, (bo Tora jest tylko dla jedzących man). Jest Aron, który nam daje pracę i mamy Miriam która, daje gotowość dawać.

Przy przejściu następuje podział, który będzie nam towarzyszył przez całą drogę. W tym podziale mamy wybrać króla, wymazać Amaleka i zbudować świątynie. Amaleka nie wymazuje ma od razu. Rozumiemy, że Amalek znowu jestem sam faraon. Ten sam faraon związany jest miejscem, które przeszkadza nam 6 Siwan otrzymać Torę, bo wszyscy już czekają, a w nas nie ma gotowości. Gdzie ona zniknęła? Wąż się o to postarał. To ta sama trucizna, która mówi ja jestem idealny. Ja nie potrzebuję nikogo, nie potrzebuję Stwórcy. Ja mogę iść do tego drzewa, wziąć ten owoc mądrości i ja zrobię wszystko. I nawet Miriam nie pomaga, dzięki której są te chmury chwały. Zawsze są te wątpliwości, zawsze jest budowanie złotego cielca.

Zlikwidować podział.

Wspomnienia tego mamy też codziennie w modlitwach. Mimo, że prawie wszyscy uczestniczą w tych modlitwach i prawie każdy wie, że ta modlitwa, która się nazywa kadisz jest naprawdę bardzo ważna, wątpię, czy każdy wie co znaczy to znaczy to zdanie “jitgadal wejitkadasz szeme raba”.

W tym zdaniu chodzi właśnie o ten podział, o zlikwidowanie tego podziału. Bo w tym podziale jhwh, jest podzielone na dwie części i dopóki Amelek nie zostaje wymazany ten powiedział też nie zostanie zlikwidowany. To musimy wykonać, bo zostaliśmy stworzeni dla robienia cudów, a nie tylko do częściowego ich odczuwania.

Rozumiemy, że to jest całkiem inna rzeczywistość. W tych wszystkich parszach przechodzimy od pokory do jakiegoś innego miejsca, z nowym światłem, do tego nowego życia.

W małym parcufie jego małość jest w tym, że nie potrafi jeszcze nic odczuwać w binie, tiferet i malchut. Keter i chochma jest jedynie oświetlone. Poniżej tego, światło nie dochodzi. Poniżej tego jeszcze stoi właśnie ta chęć doskonałości i nie ma miejsca, aby wpuścić światło.

Tfila.

To światło to już jest chęć emanacji, więc jako pierwsze co ja mogę zrobić, to tę chęć emanacji przekazywać dalej. Wtedy, jeżeli mam tę część, która dochodzi do mnie, jak już mam to miejsce, chociażby częściowo, ale już są chęci, takie, w których ja rozumiem, że ja mam emanować, to wtedy jest miejsce już na tfila, na modlitwę.

Tfila to w gematrii 515, dokładnie tak samo, jak szira. Jeżeli jest ta modlitwa wtedy przychodzi też Jehoszua byli zbawienie i wtedy w tym zbawieniu jest szira pieśń. Szira jako podziękowanie, że dał nam już naczynie do przyjęcia kdusza, emanacji, świętości.

Bo tu chodzi o to, żeby w każdym z nas powstało coś takiego, żeby Stwórca walczył za nas i my ogłuchli. Nie chodzi o słuchanie byśmy ogłuchli, tylko żeby ta nasza pseudo doskonałość, która powoduje powstanie tego faraona i jecer ra, żeby to zamilkło i przestało dawać nam rady jak mamy wszystko robić, bo nic nie pomoże.

To wszystko, co chciałam przekazać. Do usłyszenia, to byłam ja Monika Miriam Kowalczyk.

Śledź mnie w social mediach
Tora,  16/02/19

Parsza Tecawe, działanie w emanacji

Parsza Tecawe przedstawia sobą działanie w emanacji i zrobimy ją sobie w połączeniu z poprzednią parszą Truma. Pierwsze litery tych parsz znajdziemy w słowie לתת dawać.  Parsza Tecawe, działanie w emanacji Wrócimy na chwilę do Truma i zastanowimy na czym polega podniesienie. I czy to, co określamy jako podniesienie to jest w tej rzeczywistości czy […]

Tora,  09/02/19

Parsza Truma, podnieść he

Parsza Truma,  podnieść he. Dzisiejsza Parsza Truma, podnieś he, wyjaśni nam dokładnie na czym polega nasze zadanie, nasza naprawa. W tym celu zostawimy sobie na chwilę język polski i będziemy używać języka hebrajskiego. Język polski jest językiem odwrotności i nie przekazuje dokładnie znaczeń i połączeń, jakie istnieją. Język hebrajski. Język hebrajski podobny jest do alfabetu […]