Wajeszew - Parsza małości - Na Mojej Chmurze
Zamknij
Menu
Tora,  01/12/18

Wajeszew – Parsza małości

 

W możliwościach ptaka jest podnieść się wysoko. Pod warunkiem, że bez przerwy macha skrzydłami. W chwili jak przestaje machać spada, pikuje. Też i człowiek. Jak nie podnosi się to już tak niezależnie od siebie samego spada coraz niżej.  Parsza którą będziemy omawiali teraz czyli Wajeszew i później Mikec przedstawiają coś poważnego.

W tych wszystkich opowiadaniach jest bardzo głęboka nauka. To jest o tym jak z ciemności staje się światło. Czyli dokładnie to co mamy też w Chanuce. I dlatego Parsza Mikec  jest odczytywana w sobotę Chanuki. Wszystko co jest w tych parszach należy do siły osobistej opieki nad każdym. I jest tu też ta ręka prowadząca nas wszystkich do celu.

 

 

Wychodzę z założenia że wszyscy znają tę parszę w jej pszacie, że każdy przynajmniej raz ją przeczytał i każdy zna te 3 części: w parszy Wajeszew sprzedaż Józefa, jego powrót do Egiptu, Jehudę i Tamar i początki Józefa w Egipcie.

Miejsce ojców

Znaczenie tego jest kierowane do każdego, bo każdy wcześniej czy później będzie siedział w miejscu swoich ojców. Dokładnie jak to się dzieje z Jakowem. Więc tu bardziej spróbujemy wejść w coś co ta parsza dokładnie przekazuje.

Wejście w miejsce ojców to nie mowa o terytorium itp. tylko miejsce w sobie. miejsce w którym ja siedzę taki wyciszony, zaspokojony, w harmonii, idylli. To chodzi o to miejsce w którym ja siedzę i nie odczuwam niepokoju że muszę iść dalej, czyli że nie czuje juz odpowiedzialności.

Upadki

Ci którzy uważnie czytali bereszit zauważyli, że wszystko w ten sposób się zaczyna. Tak to wygląda że wszystko jest idealne a później się psuje. Adam Riszon w raju, Noach jako cadyk, a później potop i arka Noego Awraham już jest w Izraelu i spada do Egiptu. Też u Jakowa który, był w Charam i znowu wychodzi z ideału. I u Jakowa jest to mimo że sam to przeżył i też zauważmy dokładnie co tu się dzieje.

Duży i mały

Bo do Jakowa było całe łoże, synowie byli cali i pomimo wszystko musza przejść do upadku. dlaczego? to jest właśnie co kabała określa jako katnut mały i gadlut duży. I dzisiaj wejdziemy w głąb tych określeń.

W sobotę zabroniona  jest rozbiórka. Jeżeli potrzebujemy wyjąć chusteczkę do nosa i ona jest zapakowana mamy prawo rozerwać opakowanie, a zabronione jest otworzyć w miejscu perforacji. Wiec spróbujmy na tym przykładzie zrozumieć o co chodzi.

Budowa i rozbiórka w szabat

W chwili jak zabroniona jest budowa to rozbiórka też musi być zabroniona. Bo rozbiórka jest w celu dalszej budowy. Rozbieramy coś by na to miejsce postawić coś nowego. Dlatego jeżeli coś niszczymy jest to dozwolone, ale jeżeli rozbieramy na części by użyć ponownie to jest jakby przygotowanie tych części do kolejnej budowy. A dlaczego w sobotę nie wolno budować? Bo sobota symbolicznie oznacza że wszystko jest idealnie. Wszystko już istnieje więc co wtedy można budować? Jaki jest sens budować wtedy coś prawda? symbol całości i jedności jest w sobotę i to właśnie Ta rozbiórka i budowa jest tajemnicą pomiędzy tym małym i dużym. pomiędzy katnut i gadlut I to dokładnie mamy też w wychowaniu dzieci.

Wychowanie

Bo rozbiórką jest zmuszenie dziecka do robienia czegoś co rodzic wymaga i wtedy to jest uruchamianie. Po tym jak dziecko to wykonuje kształcimy je przez pochwalę za to co wykona. Bo rozbiórka powstała w nim w tym że dziecko chciało w tym czasie np grać czatować a my mówimy idź posprzątaj. Więc wykształcenie będzie w tym że pochwalimy go za to że zbudował w sobie nowe naczynie. Czyli w uruchamianiu dziecka zburzyłam w nim naczynie które w nim było. to naczynie do gry. I użyłam część tego naczynia na budowę nowego naczynia. aby je później wypełnić pochwała.

Jesod i malchut

Dokładnie w ten sposob tez Józef i jego bracia muszą przejść tą sytuacje maly i duzy. Czemu to Józef i jego bracia i jak to moze byc ze to jest w każdym z nas? Bo w każdym pragnieniu mamy 10 sfirot. 2 dolne połączone ze sobą to jesod i malchut. Jesod to męskie, malchut żeńskie i kopulują na zakończenie procesu. Nie ma innej możliwości dla malchut otrzymać światła prócz jesod. Święty Ari wyjaśnia nam, że Józef to jesod, a Juda – głowa pozostałych braci to malchut. I jest korelacja pomiędzy Józefem i jego braćmi. Razem przechodzą galut i geula.

Przyjąć swoją maleńkość

Każdy człowiek musi zrozumieć że czasami jest zmuszony przyjąć swoja maleńkość. Czyli wszystko w nim, wszyscy bracia Józefa są w maleńkości i to absolutnie niezależnie od stopnia na którym znajduje się sam ten człowiek w swoim rozwoju.

Najważniejsze co człowiek ma pamiętać że każdy kto spada, Stwórca mu w tym towarzyszy. Stwórca jest z człowiekiem też w nieczystości mamy to zapisane w parszy Waikra. Mamy też wspomnienie że Raw jest razem wydalony z uczniem który spada, tylko że to jest ukryte.

To jest ta tajemnica wyjścia z wszystkich problemów, bo co prawda to jest ukryte, ale zawsze jest. Pamiętajmy więc, że  jak spadamy w jakąś sytuację bez wyjścia Stwórca jest tam z nami. Schowany ale jest, wiec wystarczy tylko to pamiętać aby wyjść.

Nienawiść

Jakow był w miejscu szalem co pokazuje nam szlemut. Szalem to jest cały, szlemut idealność, całość, wiec w walce którą prowadzi z aniołem anioł mógł mu uszkodzić jedynie udo. Noga jak pamiętamy to jest największe oddalenie. To jest to co kontynuuje toladot – synowie jakowa. I zepsucie które tam było, to nienawiść, którą postaramy się zrozumieć. Co jest powodem tej nienawiści?

Mamy na początku napisane wajeszew, że Jakow siedzi. I mimo że Jakow jest cały musi znowu wyjść do galut aby naprawić co jest uszkodzone. Bo siedzieć to jest katnut mały, a stać to gadlut wielkość. W modlitwie mamy też te stopnie. Tez mamy ten symbol siedzimy w czasie modlitwy, a dla modlitwy 18 wstajemy. Bo siedzieć to pół piętra, a stojący to całe piętro. Z drugiej strony samo jaszaw siedzi to tez tszuwa czyli powrót, więc wiemy że Jakow wrócił ale on jeszcze siedzi. Dla toladot dalej wychodzi do gadlut.

Wajeszew – Parsza małości

Teraz spróbujmy zrozumieć czym jest ta małość. To jest brak chochmy. I też dlatego u Jakowa powstaje ta zmiana że 22 lata ma przerwy w widzeniu. Mimo że widział drabinę i widział wchodzących i schodzących aniołów. Teraz przez 2 2 lata nie widzi.

W tej parszy mamy dużo razy wspomniany sen. Sen Józefa, sen piekarza, sen odpowiedzialnego za wina, sen faraona. Sen to jest katnut małość. Bo człowiek rozbudzony jest duży wiec cała parsza to parsza katnut. Czyli Wajeszew – Parsza małości.

I dlaczego pomiędzy braćmi powstaje ta nienawiść wyjaśnia nam prezent dla Józefa. koszula w paski. Bo Jakow jeszcze wtedy widzi, że w Józefie istnieje to połączenie, że Józef ma wszystko co potrzebuje dla pozostałych. Potrafi się zmieniać by wypełniać wszystkich. i dlatego koszula to ubranie lewusz.

Sam Józef tego nie widzi, też jego bracia nie widzą bo są w małości i wtedy myślą o Józefie że jest jak chorągiewka. Nie ma kręgosłupa raz tak a raz inaczej, jak Esaw i z tego powstaje nienawiść bo Józef i bracia są w maleńkości katnut.

Din i rachamim

Początek stworzenia jest jako linia prosta czyli jako din. Przed tym na samym początku to jest okrąg. Pierwsza próba to jest linia prosta din, nie dająca żadnej możliwości naprawy, istnienia. Jedynie poprzez wyprzedzenie chasadim jest możliwość jakiegoś działania. Czyli zamiast prostej jest możliwość w linii poziomej dla chasadim i pionowej dla chochmy. Z tego połączenia rachamim i din mamy figurę trójkąta. I co jest ciekawego w trójkącie?

To że trójkąt ma przekątną i dokładnie według ilości synów Jakowa mamy jud bet 12 ograniczeń przekątnej w których wymieszanie din i rachamim prowadzi do odnalezienia przez każdego swego miejsca w łańcuchu tworzenia.

W tej parszy są najważniejsze dwie kwestie. Pierwsza, to działanie Józefa jako jesod i reszty braci jako malchut koreluje ze sobą. I to dla zrozumienia absolutnie naszego ze Stwórca jest z nami wszędzie. W tym co się dzieje z prowadzącym malchut z Judą który jest wtedy w ciemności mając tych 3 synów. A z tego jego spotkania z Tamar pozostaje Peret z którego powstanie Dawid Hamelech czyli ten który da Mesjasza.

I druga kwestia, że wszystkie upadki wszystkie ciemności są absolutnie celowe i każdy musi je przejść by miał możliwość rosnąć. I każdy musi dokładnie tak jak ten ptak, który aby się wznosić wyżej i nie wolno mu przestać nawet na chwilę machać skrzydłami.

To wszystko co chciałam przekazać w tej parszy i ponieważ za chwilę zaczyna się święto Chanuka, życzę wszystkim moim Robaczkom wszystkiego najsłodszego. Do usłyszenia.

Śledź mnie w social mediach

Dodaj komentarz

Please Login to comment

Dodaj komentarz

  Subscribe  
Powiadom o
Tora,  08/12/18

Parsza Mikec – nieskończone naczynie.

  Dla większości ludzi otwieranie Tory jest problemowe, bo dla każdego to jest zawsze wszystko to samo, a chodzi o to żeby to było coś nowego. Coś innego niż opowiadania które czytaliśmy kiedyś. Zależy mi żeby u każdego mojego czytelnika i słuchacza powstał rozwój. Rozwój w tym, że można wejść trochę głębiej, ponad znane powszechnie […]

Tora,  01/12/18

Wajeszew – Parsza małości

  W możliwościach ptaka jest podnieść się wysoko. Pod warunkiem, że bez przerwy macha skrzydłami. W chwili jak przestaje machać spada, pikuje. Też i człowiek. Jak nie podnosi się to już tak niezależnie od siebie samego spada coraz niżej.  Parsza którą będziemy omawiali teraz czyli Wajeszew i później Mikec przedstawiają coś poważnego. W tych wszystkich […]