Ira to strach czy szacunek - Parsza Wajera. - Na Mojej Chmurze
Zamknij
Menu
Tora,  27/10/18

Ira to strach czy szacunek – Parsza Wajera.

Ira to strach czy szacunek?

 

Dzisiejsza Parsza Wajera, właśnie wyjaśnia nam tę kwestię. Najpierw zaczniemy od zastanowienia się nad paroma faktami. Zrobimy najpierw takie przygotowania, żeby zrozumieć o co chodzi z tą ira. Ira to strach czy szacunek?

 

Korban

Wrócimy sobie najpierw do Kaina i Abla. Jest w tej historiii pierwsze wspomnienie korban czyli ofiara, ale będziemy używali tego słowa korban bo ono jest tym słowem, które nas przybliża. Korban to jest właśnie przybliżać. Ofiara nie mówi nic o przybliżaniu. Słowo kowban pochodzi od słowa lekarew więc przyjęcie – korban to jest przybliżenie nieprzyjęcie nie jest przybliżeniem.

Więc mamy tutaj dwóch, którzy składają ten korban. Pierwszy to jest Kain, a drugi Abel. Korban Abla pochodzi od zwierząt, jest pierwszej klasy wełną izostaje przyjęty. To znaczy, że Abel przybliża się do Stwórcy. I to przybliża się już do samego końca do Stwórcy. Bo też zostaje tam później przez swojego brata zabity. I to zabicie mówi właśnie o tym, że on wraca do Stwórcy.

Z drugiej strony mamy Kaina. Patrząc na to słowo korban, to z tego słowa Kain właśnie przynosi swoją ofiarę. Korban piszemy literami: kuf, reisz, bet, nun. Jeżeli zapiszemy te litery tak jak one brzmią to

litera kuf będzie zapisana: kuf waw pej

litera reisz: reisz jud szin

bet: bet jud taw

nun: nun waw nun

Teraz bierzemy te końcowe litery, które tu pogrubiłam, to mamy słowo pisztan,  Pisztan to jest len, a siemię lniane jest to co przynosi właśnie Kain. To jest coś najgorszego z tego co on ma i dlatego jego korban nie zostaje przyjęty.

Wymieszanie

Od tego momentu mamy zrozumienie, że nie ma wymieszania razem korban chote i korban zakaj. Chote to jest taki, który błądzi, a zakaj i to jest taki, który idzie z prawdą.

Nie ma więc połączenia tych dwóch. Od tego mamy też to pojęcie szatnes tzn. nie miesza się przykładowo nici lnianej z nicią wełny. Pojęcie wymieszania chote I zakaj będzie nam potrzebne w dalszym zrozumieniu tej parszy.

Teraz potrzebujemy też zrozumieć co to jest Tora.

Jeżeli patrzymy na całą Torę to widzimy, że na przykład nie wiemy co się dzieje z Ismaele przez całe lata. Nagle się okazuje, że on ma 27 lat i wtedy zostaje usunięty. Nie wiemy co się dzieje z Icchakiem do 37 lat, nie wiemy co się dzieje z Abrahamem przez większość czasu. I co najgorsze u Mojżesza mamy jakieś 40 lat, o których nic o nim nie wiemy, bo nic w Torze nie jest napisane.

Z tego dochodzimy do wniosku, że Tora mówi nam tylko o sprawach absolutnie dla nas ważnych i niezbędnych do naszej naprawy. Po takim wstępie możemy już wejść troszkę w tą parszę nieco głębiej.

Modlitwa

Mamy po raz pierwszy wspomniane tfila czyli modlitwa. Siła modlitwy jest potężna. Może nas uchronić przed naturą i przyrodą. Ona może nas uchronić przed niebezpieczeństwem, ona może nawet przezwyciężyć wyrok na nas już nadany. Taką ma wielką siłę.

Tu mamy wspomnienia właśnie tej modlitwy. Awraham modli się za Sodomę, modli się za Abimeleka. Teraz mamy ciekawe spostrzeżenie, które dopiero powstanie w nas później dotyczące Mojżesza. Mojżesz ma jakieś tam problemy językowe. Jego mowa jest bardzo niewyraźna, więc jak się do niego zwraca Stwórca, że on poprowadzić właśnie ten naród to Mojżesz odpowiada Stwórcy: Ja przecież nie mam języka. Nie potrafię dobrze mówić, mnie nikt nie zrozumie, mnie nikt nie będzie słyszeć. Będę  tylko męczyć ludzi. Wtedy Stwórca mu mówi weźmiesz ze sobą swojego brata Arona i on będzie twoim językiem.

Powstaje w nas pytanie: więc jeżeli Stwórca jest tak wszechmogący czemu on nie potrafi dać mu możliwości mówienia normalnie? Jak myślicie co może być powodem tego? Odpowiedź jest bardzo prosta. Mojżesz tego nie chce, bo jeżeli by to chciał, wystarczyłoby żeby poprosił. Bo Stwórca nie pomaga jeżeli nie pochodzi prośba od tego który coś chce.

I tak we wszystkim. Nawet w czasie choroby, chory ma poprosić sam. Chory prosi sam, ma się modlić o siebie sam. Jeżeli chory prosi sam od razu przychodzi pomoc. Modlitwa innych dopiero pomaga wtedy jeżeli chory nie jest w stanie prosić sam. Inaczej jego modlitwa jest najważniejsza.

Dalej zauważymy, że w tej parszy mamy coś takiego jak śmiech.

Śmieję się Sara z tego, że ona taka starucha już 90 lat ze starcem, który ma 100 lat mają teraz robić dzieci. Śmieszne prawda. Śmieje się też Abraham, śmieje się Ismael, śmieją się prawie wszyscy. Oprócz oczywiście Icchaka, bo Icchak dopiero będzie się śmiać. I to właśnie oznacza jego imię, Icchak to jest śmiech przyszły, nie śmiech obecny.

Ira to strach czy szacunek?

Teraz przejdziemy do czegoś co potrzebujemy dokładnie zrozumieć. To jest nazwa tej parszy wajera וירא. W tym słowie wajera, jeśli wytniemy pierwszą literę waw to otrzymamy ירא ira. Ira  jest tłumaczone na język polski jako strach, ale to jest zawsze więcej niż strach. Podobnego  jest to  jak się chodziło do szkoły. Do nauczyciela miało się szacunek. I to nie był taki strach przed nauczycielem obezwładniający. Nie chodzi o strach, to jest szacunek i skupienie. Nie ma nic wspólnego ze strachem obezwładniającym.

Kolejna kwestia to wszystko co jest związane z takimi urojeniami, wyobrażeniami, iluzjami to jest wszystko awoda zara. Ta parsza właśnie o tym mówi. Bo Awraham wykonuje tutaj coś co moglibyśmy określić jako część następnych swoich egzaminów. W poprzedniej parszy Lech Lecha, która mówi do każdego z nas idź do siebie do środka i tam poszukaj, Awraham miał 7 takich egzaminów. Tutaj są dodatkowe 3. Przejdziemy szybciutko te egzaminy które on tam przechodzi.

Egzaminy Awrahama

Pierwszy to wejście do ognia. Powstaje w nas pytanie Jak to jest możliwe że piec się nie spalił od Abrahama. Dla nas zrozumiałe że Awraham się nie spalił tam w tym piecu, bo on kocha taką miłością Stwórcę, że on jest większy niż ten cały piec. Więc dlaczego ten piec się nie spalił?

Drugi to jest Idź sobie czyli idź sobie do siebie. Rozumiemy, że miejsca nie ma. Co uważamy za miejsce dopiero musimy zrobić w sobie. Idź sobie to jakie robimy miejsce w sobie. To miejsce dla Stwórcy, bo to jest jedyne miejsce, a nie jakieś tam poszukiwania czy wędrówka. To w nas miejsce dla Stwórcy

Trzeci to głód. Będzie głód tam i będzie musiał iść w jakieś inne miejsce. Nie mówimy o fizycznym miejscu, więc co ten głód znaczy? To znaczy, że tam jest ciemność i powstaje poszukiwanie następnego miejsca.

Czwarty sprawdzian to kiedy faraon bierze Sarę. Awraham nie wie czy Sara wróci, ale ponieważ on kocha Stwórcę, więc on nie ma z tym żadnego problemu. Dla niego tylko miłość do Stwórcy. Kolejny sprawdzian to jest wojna aniołów. wojna królów. Następny sprawdzaniem to jest brit beit harim. Kolejny to Awimelech znowu bierze Sarę.

Następny sprawdzian dla niego jest już coś poważniejszego. bo do tego momentu Abraham nie ma żadnych problemów.

Następny sprawdzian to wyrzucić Hagar jej syna.

I tutaj powstają właśnie pytania, dużo pytań, które powstają po drodze. Bo próbujemy zrozumieć co to w ogóle ma wspólnego z nami? Gdzie jest ten Awram, gdzie to wszystko jest. Okazuje, że to są jakieś części w nas. Wszystko zawsze mówione jest ona nas. To wszystko co wspominamy, wszystkie postaci, które tam są wspomniane to są jakieś części w nas.

Z tego wnioskujemy, że Abraham to jest chesed, a dziewiąty punkt który mamy czyli wyrzucenie tej Hagar to już nie będzie chesed tylko wstrzymanie chesed. A dziesiąty czyli Akida Icchak to już będzie podłączenie gwury do chesed.

Wejdźmy w to głębiej i spróbujmy to zrozumieć. Sara widzi jak się zachowuje Ismael syn tej niewolnicy Hagar, którą dała Awrahamowi. Widzisz, że on zajmuje się czymś co się nazywa awoda zara. To znaczy on nie wznosi się do Stwórcy, tylko on zajmuje się urojeniami. I dlatego powstaje właśnie to wspomnienie które mamy tam Kaina i Abla, że ich korban czyli ich przybliżenie jest niemożliwe. I dlatego ona naciska na Abrahama, żeby wyrzucił Hagar i jej syna.

Widzieć

Teraz z tego, że Hagar wychodzi na pustynię ze swoim synem i gdzieś tam błądzi i on pije więcej wody niż Awraham dał mimo, że on dał dosyć. To znowu widzimy, że mamy tutaj coś dziwnego. Bo ira to są te same litery co raa. Raa to znaczy widzieć, a ira to jest to co próbowaliśmy odtworzyć. Zrozumienie tego prawdziwego strachu, który nie jest strachem.

To  nie o strachu mowa. To jest szacunek, skupienie, koncentracja. Dokładnie co czuję żołnierz w czasie walki. Jeżeli by czuł strach, to by zamknął oczy i w ogóle nie wiedział co się dzieje ze strachu. Tu chodzi o najwyższe skupienie, żeby widzieć wszystko, żeby absolutnie być skupionym na celu.

Światło powracające

Z tego co mówi nam Baal Hasulam ira to jest ekran. Ekran, który powstaje właśnie na bchinie alef. Przy jego pomocy powstaje możliwość do Światła powracającego. Od ekranu Światło proste się odbija, wraca jako Światło Powracające. Światło Powracające jest wtedy naczyniem dla tego Świata prostego. Czyli ekran jest tym naczyniem, razem ze światłem powracającym. Mam nadzieję że to jasne.

Wyobraźmy sobie światło księżyca. Widzimy tylko światło, które się odbijało od księżyca, mimo, że jest oświetlone dookoła księżyca też. ale nie ma możliwości tego zobaczyć więc tylko co się odbija może być naczyniem. To co się nie odbija idzie dalej. Nie ma się gdzie zatrzymać. więc co się nie odbija jest światłem, która otacza. Światło odbijające jest naczyniem dla tego światła, które przychodzi.

Musimy zrozumieć tutaj też podział czasu jaki istnieje.

Musimy zrozumieć, że cała rzeczywistość istnieje w trzech liniach. Np. od południa do zachodu to jest lewa strona. Czyli największe pragnienie otrzymywania, największa chęć dla siebie, jest od południa do zachodu. Od zachodu do północy mamy razem lewą plus prawą, czyli linię środkową. Dalej od północy do świtu mamy prawą, a od świtu do południa mamy znowu środkową – prawą plus lewą. Dlatego też kabaliści zawsze uczyli się od północy aż do świtu, bo wtedy działa dokładnie prawa linia.

Pójdziemy teraz jeszcze zrozumiałem troszkę dalej czyli cały tydzień.. Niedziela to będzie prawa. Poniedziałek to będzie lewa. Wtorek będzie środkowa. Środa to znowu będzie prawa, czwartek lewa. Piątek znowu środkowa. I dochodzimy do soboty.

Co się dzieje w sobotę?

W sobotę mamy prawą linie, mamy lewą linię i mamy obydwie linii czyli środkową czyli z czterech. I na dodatek mamy wszystko razem, dokładnie jak naukowcy twierdzą, że jest zbudowany atom. Bo atom się składa z elektronu, protonu neutrony i tego co to trzyma razem. Cztery takie części.

Skąd my znamy te 4 części? To jest dokładnie ten martwy, roślinny, zwierzęcy i Adam, czyli  mówiący. Tylko ten Adam, ten mówiący musimy zrozumieć, że on się składa też z trzech dolnych i odpowiednio do tych 3 dolnych mamy jego podział i jego naturę. W nim też jest zwierzęcy. W zwierzęcym jest też rośliny i martwy.

Wracając teraz do Akida Icchak to pamiętamy, że w jakimś momencie Stwórca powstrzymuje Abrahama. Nawet nie Stwórca, bo on tam wysyła swojego anioła i zamiast Icchaka kładzie się tam jakiegoś barana.  To właśnie to chodzi o to, że ta część zwierzęca ma być poświęcona.

Poświęcenie

Czy jest coś takiego jak poświęcenie Icchaka? Poświęcenie Icchaka jest, ale jego zwierzęce części. I w tym właśnie jest najlepsze zrozumienie tej całej parszy.

Spójrzmy na wszystkie inne narody. W nich jest właśnie poświęcenie dzieci. Tutaj nie ma poświęcenia dziecka. To jest poświęcenie jedynie zwierzęcej części która jest. Poświęcenie czyli korban jeżeli to by było naprawdę korban Icchaka, to by było oddalenie. A to chodzi, że korban jako przybliżenie.

Czyli to jest absolutnie niemożliwe, żeby to było poświęcenie Icchaka. Icchak jest coś więcej nie tylko zwierzę. Wszystkich co określamy jako inne narody, tam jest właśnie poświęcenie, które jest absolutnie nieprawidłowe. Bo tutaj zawsze mówimy o szacunku do życia człowieka. Nie ma poświęcenia człowieka. Jest zawsze poświęcenie tych niższych stanów. I dlatego tam znajduje się nie wiadomo skąd jakiś baran. To jest właśnie ten baran którego trzeba tam poświęcić. i ten banan służy jako korban.

Korban

Spróbujemy teraz zrozumieć jak traktujemy coś takiego jako korban. W korban jest też ten martwy i wtedy mamy sól. Bo w tej parszy mamy wspomnienie żony Lota, która zmienia się w sól. I co wiemy o tej soli? Ta sól, ona ma być używana w przyszłości do naprawy dalszej, bo sól jest coś co się nie psuje.

Tu w tej parszy chodzi o zrozumienie, że szukamy i idziemy w sobie, żeby sobie wyjaśnić i uświadomić, co mogę przełączyć do prawej strony, a co należy do lewej. 

Tym właśnie zajmuje się ta parsza, wyjaśnieniami.

Bo mamy tam tych trzech gości którzy przychodzą dokładnie w czasie jak Awram rozmawia ze Stwórcą. I pierwsze takie wyjaśnienie to że gość jest ważniejszy niż Stwórca. Nawet jeżeli człowiek zajmuje się czymś naprawdę takim duchowym, ale przychodzi ktoś i prosi o pomoc, to ten gość ma pierwszeństwo.  To jest pierwsze wyjaśnienie.

Drugie wyjaśnienie, to mamy wyjaśnienie tego ile tam jest cadyków. Awraham wyjaśnia to ze Stwórcą ilu tam ich jest: 50, 40,  30 itd. To są wszystko wyjaśnienia.

Bo miejsce jest utrzymywane jeżeli tam jest cadyk. To znaczy też w nas są te miejsca. W nas może być, że tam nie trzeba będzie tej Sodomy zniszczyć, bo może będzie już wystarczająca ilość cadyków. To każdy wyjaśnia w sobie sam.

Sara

Teraz mamy coś następnego do wyjaśnień. Abimelech bierze Sarę. Tutaj musimy wyjaśnić co ta Sara jest? Jak może być że stara babcia podoba podoba się wszystkim. Najpierw podoba się w Egipcie itd. No nawet jak ona była taka piękna ale ona jest przecież stara. Jak to jest możliwe? Czemu to się tak podoba? I czemu to jest też w Egipcie? Powoduje jakieś problemy i też u Abimelecha  powoduje jakiś problem?

Sara to jest chochma i  dlatego Abimelek nie może utrzymać, tak samo u Faraona. Nie mają emuna. Ona należy do Awrahama bo on ma emuna czyli wiarę. Chochmę można tylko mieć w naczyniu, w którym jest wiara.

Rozumiemy więc co się staje wtedy w Egipcie. Po tym głodzie. Każdy chce tą chochmę, dlatego to jest takie piękne. To jest ta piękna Sara, nie starzejąca się. to jest ta chochma, biska chochma. Ale bez wiary, nie ma jak ją osiągnąć.

Ismael

Następne takie wyjaśnienie, to wyrzucenie Ismaela. I mimo, że Awrahama już słyszał, że jego dalszy ciąg to jest Icchak, ma z tym problem. Bo on musi w tym miejscu zrobić jakąś zmianę. Musi wstrzymać hesed. Bez wstrzymania hesed, nie może podłączyć gwury.  A kto jest tą gwurą. To jest Icchak.

Kolejne wyjaśnienie, bo to zawsze idziemy z miejsca najłatwiejszego do najcięższych. Następne to jest Erec Israel. Wspomnieliśmy, że to ma być miejsce tych prawdziwych, tego miejsca dla Stwórcy we mnie.

Do wyjaśnienia mamy jeszcze to drzewo w Ber Szewie. Drzewo, pod którym Awraham siedzi w jego cieniu i zaprasza wszystkich gości i ich częstuje. Jak oni tam się u niego najedzą to oni wstają mu podziękować. Wtedy on mówi to mnie dziękujcie, tylko dziękujcie temu kto to stworzył. Ja jestem tylko posłańcem.

Akida Icchak

A następne, najcięższe wyjaśnienie to jest właśnie poświęcenie Icchaka. W grzechu pierworodnym co zostało zepsute? Pamiętacie?

Pierwsze awoda zara. I właśnie to Adam naprawia to awoda zara,. bo najwyższy symbol tego, tych wszystkich bóstw,to jest poświęcenie swoich dzieci. I w Awoda Icchak Awraham udowadnia wszystkim, że nie ma czegoś takiego. Trzeba poświęcić tylko to zwierzęcą część, a nie część mówiącego. Korban mówiącego oddala, to jest obniżenie, a chodzi o podwyższenie.

Teraz spróbujemy zrozumieć tą siłę widzenia, z tą żoną Lota.

Pamiętamy wszystko dzieje się Napisz tam górze gdzie ma być to poświęcenie tego Icchaka. Jak już mówiłam tłumaczenie psuje nam bardzo dużo.

Na przykład mamy tam dwóch młodzieńców i tłumaczenie podaje jako młodzieńców i chociaż to prawda bo to nearim, ale to nie takie nearim o jest mowa. Nearim pochodzi od wstrząśnięcia. Chodzi znowu o to dochodzenie, wstrząśnięcie tego, żeby sprawdzić co ja mam do naprawy i do wyjaśnienia. W jaki sposób ja to mam robić. W tym celu są te dwie linie i środkowa.

Bo to jest przez cały czas. Nie ma jakiegoś odłączenia czy odrębne światy. Nie! Wszystko jest przez cały czas. Zawsze mam ze sobą sprawdzać komu ja służę. Sobie czy Stwórcy., sobie czy zulato, bo zulato to jest wszystko poza mną. Poza mną to jest On.

Siła duszy

Chodzi więc o ten szacunek.To jest ta siła duszy, to skupienie na koncentracja. Bo to jest dopiero naczynie dla chochmy. Jak zostało stworzone to naczynie, jest już miejsce na chochmę.  A dla Abrahama, żeby było naczynie na chochmę, jest potrzebne właśnie Akida Icchak. Też dla Icchaka jest potrzebna Akida Icchak. I dlatego też mamy wspomnienie, że oni obydwaj, idą tam z radością, bo wiedzą o co chodzi.

To nie jest to, że Abraham wie, że idzie stracić swojego syna. Nie! Tam  jest napisane, że on śpi spokojnie w nocy, przed tym i wstają o świcie. o świcie wiemy dlaczego Bo pamiętamy jak jest podzielony dzień.

Teraz wyobraźmy sobie, że Icchak ma w tym czasie 37 lat. Jego ojciec ma 127, więc Abraham jest w stanie młodzieńca 37-letniego związać, przywiązać na tym ołtarzu? No więc Icchak sam tego też chcę, bo o co chodzi dla Ichcaka? Dla niego to jest połączenie ze Stwórcą. Dokładnie jak tych dwóch synów Arona, którzy wtedy poświęcają się tam i zostaną spaleni podłączają się. Icchak więc nie boi się, bo on jest gwura. Ale dla niego sprawdzianem jest to, że on jest gotowy, że baran będzie na jego miejscu.

Cztery poziomy

Na ołtarzu położony jest Icchak, na tym położone drzewa i nad tym stoi ojciec z nożem  i ma zarżnąć Icchaka. Wtedy wychodzi tam anioł i mówi do Auchana, dwa razy Abraham Abraham. Czemu dwa razy? Bo w tym momencie, z tym mieczem jak on go podnosić. Tym podniesieniem noża, wykonał ten egzamin. W tym egzaminie on przyłączył do siebie też gwurę.  

W tym egzaminie Icchak z drugiej strony ze swoją zgodą  zejść z ołtarza, podłącza do siebie chased. I dopiero jak jest gwura i chesed, też jest gotowy do wziąć sobie żonę i urodzić Jakowa.  

Naczynie dla chochmy

Rozumiemy, że naczynie dla chochmy to jest właśnie ta ira. Rzeczywistością którą widzimy bez chochmy jest nieprawidłowa. Bo pełne piętro, to pełne światła piętro i wtedy mamy tylko din bez rachamim. Bez cheset nie byłoby żadnej możliwości naprawy. Każdy stałby dokładnie na tym samym miejscu. Ja rozumiem, że to jest trudne i nie złapiemy tego od razu, nie ma na to możliwości, to trzeba czasu. Ale mimo wszystko postarajcie się, wysilcie.

Ibur, jenika

Jeżeli się patrzymy na parcuf i mamy w nim: chochma, bina, dat, cheset, gwura, tiferet, necah, chod, jesod. Teraz mamy trzy rodzaje, trzy pierwsze które mówi się  że światło jest tylko w trzech dolnych. Necah, chod, jesod to jest ibur. Ibur to znaczy zapłodnienie. Wtedy światło się podnosi już wyżej. Mamy heset, gwura i tiferet już też oświetlone razem z necach hod jesod co daje nam już jenika. Jenika to jak niemowlę już ssie. Teraz podnoszenie się chesed, którym jest Awraham do chochmy  to jest właśnie Akida Icchak.

Podniesienie

Czyli wszystko co mamy do tej pory, mamy chesed, gwura, tiferet, necach, chod, jesod to ponad tym była chochma, bina, daat. Chesed staje się  chochmą, gwura biną, tiferet dat, necach chesed, chod gwurą, jesod tiferet. Na miejscu necach chod, a w jesod jest miejsce na niższy stopień żeby tam siępodniósł. To znaczy że parcuf wyższy ma w swoim tyłku głowę parcufa niższego.

OK, więc ważne jest zrozumienie tego ira. Wszystko jest w rękach Niebios prócz ira niebios. Ira znowu przypominam to jest to skupienie, ten szacunek. Nic innego, bo to jest ten ekran i to naczynie dla Światła, prawdziwe naczynie.

I znowu, czy Ira to strach czy szacunek?

Musimy zrozumieć, że to ira istnieje w każdym momencie. Jeżeli wszystko jest w rękach Niebios to też: moja praca, mój zarobek, wszystko co się dzieje ze mną, moja rodzina, moje dzieci, nie wiadomo co. Wszystko jest zawsze w rękach Niebios i według tego zawsze te wyjaśnienia. Co należy do mnie to szacunek dla Niebios.

To jest dopiero prawda, do której wejdzie chochma. Bez chochmy, nigdy nie wiem co jest kłamstwem, a co jest prawdą. Wtedy  mamy zawsze tylko gorzkie i słodkie tak jak bydło.  I tylko to co mam to w tym szacunku, właśnie z tym wielkim szacunku to jedynie jest Nieśmiertelne.

Czasem to słowo ira tłumaczy się jako bojaźń. Ale bojaźń to znowu jest coś nieprawidłowego. To jest zawsze więcej szacunku, bo wszystkie formy strachu, które znamy zawsze osłabiają. A to jest coś co ma ma dać to naczynie. Strach osłabia, nie daje możliwość ruchu.

Tu chodzi nam o coś co się nazywa ira. Bo drugie słowo, które znaczy widzieć, to są dokładnie te same trzy litery i te same określenie gematryczne. To nie ma nic związanego ze strachem. Strach to jest pachad.

Nie ma niestety w Polsce odpowiednika do tego słowa ira. Zawsze we wszystkich starych i nowych tłumaczeniach, to jest bojaźń albo strach i tak dalej. Nie chodzi absolutnie o to. To jest bardzo głębokie słowo w korzeniu i w korzeniu jest absolutnie 216. Ira Szlema przypomina wam coś to słowo?

Ira szlema

Prawdopodobnie nie ale to jest właśnie Jerozolima. Ira szlema to jest Jerozolima. I o tym właśnie mówi Rabasz tzn. simcha szlema. Simcha szlema to jest radość cała i coś takiego mamy właśnie w chanuka. To są te orot szlemim. Chanuka to są pełne światła, bo światło jak wchodzi do naczynia w głowę. Tam jest 10 sfirot głowwy. I później wchodzi do ciała i w ciele jest coś co się nazywa parsa, która ogranicza żeby nie poszło niżej..

Możemy zauważyć, że ludzie którzy jak się modlą na przykład chasydzi mają taki pas ubrany. To właśnie jest w tym celu żeby ograniczyć. Jeżeli wiedzą a z reguły nie wiedzą, to na chanuka powinni to zdjąć. Bo na chanuka ma wejść do raglaim czyli nogi, a nogi mają stać na Górze Oliwnej.

Abraham ponieważ miał chesed poznał jhwh, ale w chwili jak podłączył się też do din, przez Akida,  poznał już wtedy Elohim. Dlatego anioł woła go 2 razy bo już jest Awraham tu i Awraham tam.

Wybór

Więc zapamiętajmy, że ta parsza mówi o wyborze który mamy dokonać. O wybraniu wszystkiego,  że miejsce jest zawsze w nas. czyli miejsce dla Stwórcy w sobie. Ira czyli gwura. To znaczy z jednej strony bohater, bo gwura to  bohaterstwo. I nie za bardzo jest to tłumaczalne na polski. Bo gwura to jest coś odwrotnego do bojaźni.

Ale jak ktoś się upiera, uważa że to ma być strach jego wola. Ja przekazuję co jest napisane według źródeł.  Mnie bardziej interesują źródła niż polski język. Więc są słowa które moim zdaniem nie można przetłumaczyć i polecam używać ich w hebrajskiej, oryginalnej nomenklaturze, a nie starać się wszystko przetłumaczyć na polski. Bo to są dwa różne języki. Pomiędzy językiem z którego zbudowana jest cała rzeczywistość, a językiem, który jest zbudowany z potrzeb, zawsze będzie różnica.

Trzy linie

Rozumiem, że chodzi nam  cały czas o to, że pracujemy w połączeniu tych linii. Też mamy do tego odpowiednie czasy i odpowiednie dni. Według tego jest nam łatwiej z tą pracą w odpowiednie dni. Jeżeli dostosujemy aby wyjaśnić te wszystkie rzeczy, które dzieją się z nami bez przerwy.

W każdej chwili mamy egzamin. Jeżeli będziemy zwracać na to coraz więcej uwagi, bardziej wszystko w nas zacznie się odkrywać.

Co jeszcze nie wspomniałam to mamy te wszystkie korbanot. W martwym to mamy sól,  w roślinnym to mamy kaszę, oliwę, ktoret, wino. W zwierzęcym mamy wołowinę, ryby, kury. W ludzkim mamy podział.

Dwie natury człowieka

Bo są dwie natury. Jest natura zwierzęca i jest natura mówiącego. Zwierzęca dokładnie tak bydło. Mówiący już ma kawanę, chęć, wybór. I o ten wybór chodzi. Mamy już wybór, więc mogę wybrać kawanę i to jest właśnie ten korban mówiącego.

Na tym Akida Icchak mamy dokładnie cztery stany, o których mówiliśmy. Ołtarz jest tym  martwy, ta część Icchaka zostaje wymieniona przez Abrahama na barana, jest zwierzęcym, Drzewo jest z tym roślinnym, a mówiącym kto jest wtedy? Icchak, ale ta część która nie jestem zwierzęca. Dlatego to jest naprawa nie tylko dla Awrahama ale też dla Icchaka .Dla Awrahama, który naprawia przy pomocy szachrit i naprawia awoda zara. Icchak w przyszłości naprawi drugą część, a Jakow trzecią.

Linia środkowa

Jeszcze jedna ważna kwestia, którą warto przypomnieć. W Akida nie zabijamy w sobie żadnej chęci tylko musimy zawsze powiązać lewą do prawej. Na przykład jak ktoś za dużo je z jakiej strony to pochodzi? Albo palenie, wszystkie narkotyki, alkoholizm i pijaństwo?

Zamysł stworzenia jest żeby stworzony miał przyjemność. Jeżeli ja jem i mi to sprawia przyjemność z jakiej strony ja to robię? Z prawej. Jeżeli  ja piję i mi to sprawia przyjemność z jakiej strony to jest? Ja wykonuje dokładnie zamysł stworzenia. Ja jestem po prawej stronie, i to jest prawidłowe. Co w tym jest nieprawidłowego? 

Bo żeby robić dla Stwórcy to jakaś deklamacja. Bo pamiętamy, że miłość Abrahama jest większa niż ten piec i jemu nic się nie stało. A przecież, wiele nie możemy zrobić dla Stwórcy, ale jeśli jest jedzenie na stole to ja nie będę jeść bo nie mogę tego zrobić dla Stwórcy? To będę teraz jeść suchy chleb?

Ciekawe takie prawda? Awraham to jest chased, ale Awraham ma przed sobą ten egzamin. Do czasu tego egzaminu Icchaka on nie wie kto to jest Elohim. Więc co to ma być?

Jaki jest problem? Jaki jest problem być tylko w chesed? Jedzenie za dużo jest bo mam tylko prawa strona, nie mam lewej i nie mam ograniczeń Nie ma granic. Dokładnie to samo z piciem, paleniem i ze wszystkim. Ja jestem środkowa linia, też w stosunku do swojego konia. My już jesteśmy tutaj jeźdźcy. W stosunku do swojego konia jesteśmy środkowa linia, to znaczy, że nie biorę i zabijam te swoje wszystkie pragnienia.

Jak jesz za dużo i nie ogranicza się w jedzeniu, to masz przyjemność z jedzenia bez przerwy. Ale w końcu pękasz i dochodzisz do 500, 600 kg, że  później trzeba cię dźwigiem wyciągać.

Granice

Czyli wykonujesz, ale tylko jak chesed. Jesteś jak pustelnik. Masz tylko to jedno albo jedzenie, albo tylko palisz, albo chlejesz jak pijak cały czas. Nie masz granic. Granice muszą być też i w chesed. Chesed bez granic to pustelnik, który nic nie ma.

Same granice też nic nie dają. Diety i odwyki to jest nieistotne. To nie jest naprawa. Naprawa jest na początku zanim wykonujemy. Wykonanie jedynie w słowach, a nie w czynach.. Przed czynem ma być myśl i  to nie ma nic wspólnego z drogą. Droga mówi najpierw myślę, później wykonuję. Nie wykonuję bezmyślnie a później naprawiam. To nie ma nic wspólnego z drogą. Wszystko ma być połączone cały czas. Musimy budować linię środkową, bo ja jestem linia środkowa. Dusza czyli to prawdziwe Ja to jest linia środkowa.  Linia środkowa jest linią do Stwórcy.


Śledź mnie w social mediach

Dodaj komentarz

Please Login to comment

Dodaj komentarz

  Subscribe  
Powiadom o
Tora,  18/11/18

Parsza Wejece – wyjść z fałszywej natury

W tej parszy jest bardzo dużo materiału, więc dziś wszystkiego nie otworzę. Będziemy rozważać jak wyjść z fałszywej natury. Parsza Wejece – wyjść z fałszywej natury Zaczniemy od IRA. I ci którzy w jaki sposób już dochodzą do momentu, że mogą zrozumieć co znaczy dokładnie słowo IRA. Widzą naprzeciw siebie tą potęgę, która jest niemożliwa do […]

Tora,  10/11/18

Parsza Toldot czyli następny stopień

Najpierw zaczniemy od pierwszego słowa toldot. Mówimy tu cały czas o Icchaku, więc czemu się nie nazywa ta parsza Icchak tak jak się nazywała Noach? Z tego względu, że chcą nam pokazać co jest ważne i jak wszystko sprawdzamy to według naszych toldot czyli następny stopień. Toldot czyli następny stopień     Czyli Jakow i […]