Poszukiwacze Skarbów cz. VI – Raporty

Cymes bardzo często podróżował do Pałacu, gdzie składał swoje raporty. A tam zawsze pojawiał się gołąb i siadał na oknie jakby oczekiwał na pocztę zwykłą, a punktualnie o godzinie 16 przylatywał kruczek, jakby na poleconą.

Gołąb był zawsze ten sam, a kruczki 2. Zmieniały się, ale w tym samym czasie o godzinie 16 co do sekundy i jak jeden był to nie było drugiego.

Gdziekolwiek był Cymes był i kruczek, zawsze około 16 ogłaszał, że przyleciał. Siedział i czekał, aż  Cymes mu pomacha i dopiero wtedy odlatywał. I tak 49 lat bez przerwy rożne, nawet dzikie zielone papużki koncertowały Cymesowi i tylko przed nim nie uciekały.

A 50 raport był inny niż wszystkie. Przyleciały kruczki, gołąb i nigdzie nie odlatywały, tylko czekały, zapatrzone w to co się dzieje w Pałacu.

Głosie! Myślałem, że jak ludziom będzie ciężej to się otworzą, ale oni się zamykają. 50 razy już jestem u Ciebie. Za każdym razem wracam, karmię. Cymeska ustawia krzesła, nauczyła się nie wypadać z kapsuły, znalazła sens życia więc dalej karmię, ale oni uważają, że im się należy i to ja powinienem wszystko robić i o wszystko się troszczyć. Nawet gdybym przez głośnik przemawiał nikt by mnie nie usłyszał. Chyba te ptaki więcej słyszą niż oni.

– Powiedziałem Ci, że dostaliście prezent i kto nie dostał ciężko mu albo w tym miejscu albo w innym. Cymeska uczy się czegoś innego niż reszta. Sama powiedziała, że uczy się cierpliwości, inni uczą się ważności. Oni jeszcze nie policzyli wszystkiego. Gdy nauczą się, że wszystko jest wewnątrz, znikną wszystkie granice. – odpowiedział Głos.

– Jeszcze nie nadszedł czas. To była tylko rozgrzewka, teraz dopiero zaczniesz swoje zadanie. Teraz wracaj, weź Cymeskę i czekajcie na mój znak.

Cymes zrobił jak mu kazał Głos i choć nic nie zrozumiał, szedł z wiarą w tę niezależną chęć, która doprowadzi wszystkich do prawdziwej miłości.

Miłość wszystko powoduje i miłość wszystko utrzymuje. Muszą tylko dobrze wszystko policzyć

Facebook Comments

Related Post

O mnie Monika Miriam Kowalczyk

Z zawodu urzędnik. Z serca i duszy artystka. Malarka, pisarka, rękodzielniczka,blogerka,copywriterka. Specjalistka od świecenia. Urodziła się 09.04.1980 roku w Radomiu. Ukończyła II Liceum Ogólnokształcące im. Marii Konopnickiej w Radomiu. Mgr administracji Wydziału Prawa i Administracji UMCS w Lublinie. Monika Miriam Kowalczyk jest laureatką XII Regionalnego Konkursu Literackiego w Radomiu, w kategorii proza. Konkurs odbył się w czerwcu 2014r. Zwycięstwo przyniosła jej kabalistyczna bajka pt. „Poszukiwacze skarbów”. W jury zasiadali Teresa Ewa Opoka oraz Adrian Szary. W styczniu 2015r, wydała ebook pt. „Eseje pisane nocą” – zbiór kabalistycznych tekstów, które od 2010r. nieprzerwanie publikuje na niniejszym blogu. 8 marca 2015r. ukazał się debiutancki tomik zatytułowany "Dalekość".

  • Miłość wszystko powoduje i miłość wszystko utrzymuje – piękne słowa i prawdziwe 😉

  • Uwielbiam czytać tak piękną twórczość! Masz talent!

  • Piękne to opowiadanie miałam pytać z jakiej książki a widzę że ty sama piszesz 🙂 Pozdrawiam i dziękuję za udział w linkowym party 🙂

    • Wszystko sama piszę,jestem autorką wszystkich części przygód Cymesa. Z resztą nie ma na tym blogu nic co by było skopiowane z jakiś książek czy z innego miejsca w sieci.

WP-Backgrounds Lite by InoPlugs Web Design and Juwelier Schönmann 1010 Wien