Czym jest nienawiść

Miałam dziś ambitny plan, aby świętować dzień bez internetu nie używaniem internetu, ale nie było mi to dane, ze względu na to co mnie dziś spotkało. Tak, to dotyczy Ciebie.

Ludzie którzy mnie znają czy też rozpoznają, bo dziś właśnie sobie uświadomiłam, że jestem rozpoznawalna, dzielą się na 3 grupy.

  1. ci, którzy czytają i podziwiają
  2. czytają i nienawidzą
  3. czytają i współczują

Pierwszą grupą nie będę się zajmować. Dla tej grupy zrobię kiedyś specjalną zakładkę testimonials. Dwie kolejne grupy będą przedmiotem dzisiejszego wywodu.

Robiłam dzisiaj zakupy w Tesco. Jest tam takie stoisko z wędlinami i mięsem. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie zachowanie Pań ekspedientek. Pierwsza z nich gdy już przyszła moja kolej, bo stałam grzecznie w kolejce, pominęła mnie i zapytała kolejną osobę co podać. Bardzo miła Pani za mną zdziwiona mówi, że przecież ja tu jestem i ja także powiedziałam, że ja też stoję w tej kolejce. Na co usłyszałam nieuprzejme

  • no słucham!

Ale to jeszcze nic. Gdy już zrobiła mi łaskę i podała te kawałki padliny odeszła i przekazała je koleżance, która także udała, że mnie nie widzi i zaczęła obsługiwać kolejną kobietę za mną. Ok postałam pokornie 5 minut, a ona znowu, więc mówię:

  • proszę Pani ja czekam, na to co tamta Pani mi zważyła
  • tak?

Nagle tamta się ożywiła

  • tak policz

Zarąbiście, dziękuję za łaskę. Na szczęście dla obu Pań nie jestem klientem awanturującym się, bo mogłabym zrobić aferę, a wkurzona Kowalczyk potrafi. Nie chciało mi się jednak, uznałam, że lepiej będzie jak o tym napiszę.

Osoby takie należą do grupy nr 2. Wzruszają mnie. Ostatnio też inna blogerka fantastycznie się zachowała. Najpierw rozdawała mi like prawie pod każdym postem, potem zaprosiła do jakiego Liebster czy coś, by na końcu poczęstować mnie hejtem, ostentacyjnie wrzucając link by się wypromować i usuwając swoje polubienie fanpejdża twierdząc :

Bo moim zdaniem jesteśmy jak dwa bieguny i nie chcę więcej prowadzić tego typu dyskusji. Już parę razy mnie korciło żeby skonentować. Tym razem nie wytrzymałam. I wiem ,że będę w tym momencie dalej tak robić. A to nie ma sensu. Fan page powinien zbierać te osoby które podzielają opinie zainteresowania.”

W takim razie po co były tamte polubienia? Ja naprawdę nie zmuszam nikogo do klikania i komentowania. Nikt nie musi się ze mną też zgadzać. Ja też nie z każdym się zgadzam, ale nie czuję, że mam teraz temu z kim się nie zgadzam okazywać niechęć i nienawiść. To tylko moje wewnętrzne odczucie, że ja się nie zgadzam. Czy ta osoba jest czemuś winna? NIE. Dlaczego więc okazujesz mi nienawiść? Za to kim jestem, za to kim chcę być, czy może za jedno i drugie?

Innych zalicząjących się też do tej grupy bardzo śmieszy moje drugie imię. Jest tak śmieszne, że już nawet nie kryją się z tym swoim śmiechem. Nie ważne jak zapiszę sobie to imię Maria czy Miriam, jeden pies. WYŚMIAĆ, WYSZYDZIĆ, OBŚMIAĆ, PONIŻYĆ. Jest powiedzenie: “poznasz głupiego, po śmiechu jego”.

Otóż wyjaśniam:

Nie urodziłam się jako Żydówka (aczkolwiek nigdy tego nie sprawdzałam, więc nie wiem na pewno). Czuję się Żydówką w sercu i w duszy. Uważam, że w poprzednim wcieleniu byłam Żydówką, ale porzuciłam drogę, dlatego jestem teraz tu gdzie jestem i robię to co robię. W następnej inkarnacji zapewne zapłacę za obecne błędy.  I CO TERAZ ZROBISZ? Wyrzucisz mnie ze znajomych? Nie powiesz cześć lub dzień dobry na ulicy? Mam z tego powodu płakać, skoczyć z dachu, czy rzucić się pod samochód? Bye bye, płakać nie będę.

W kwestii samochodu, to grupa nr 3. To nie są tacy co nienawidzą, może nawet lubią, ale nie potrafią przyjąć  pewnego zrozumienia, dlatego nie będę o tym mówić.

Dlaczego wszyscy słyszycie tylko siebie?! Dlaczego uważacie, że mam się zmienić tylko dlatego, że wasze ego nie przyjmuje tego co mówię i piszę?! Do kuźwy nędzy! Dlaczego?!

Otóż wkurwię Cię jeszcze bardziej. Jestem szczęśliwa i nie zmienisz tego. Możesz mnie nawet zabić, a ja umrę z uśmiechem na ustach! A teraz goń się matole! Miło Ci? Bo mi tak

😀

Facebook Comments

Related Post

O mnie Monika Miriam Kowalczyk

Z zawodu urzędnik. Z serca i duszy artystka. Malarka, pisarka, rękodzielniczka,blogerka,copywriterka. Specjalistka od świecenia. Urodziła się 09.04.1980 roku w Radomiu. Ukończyła II Liceum Ogólnokształcące im. Marii Konopnickiej w Radomiu. Mgr administracji Wydziału Prawa i Administracji UMCS w Lublinie. Monika Miriam Kowalczyk jest laureatką XII Regionalnego Konkursu Literackiego w Radomiu, w kategorii proza. Konkurs odbył się w czerwcu 2014r. Zwycięstwo przyniosła jej kabalistyczna bajka pt. „Poszukiwacze skarbów”. W jury zasiadali Teresa Ewa Opoka oraz Adrian Szary. W styczniu 2015r, wydała ebook pt. „Eseje pisane nocą” – zbiór kabalistycznych tekstów, które od 2010r. nieprzerwanie publikuje na niniejszym blogu. 8 marca 2015r. ukazał się debiutancki tomik zatytułowany "Dalekość".

  • Nie ma się co przejmować ludźmi, choć nie ma co ukrywać, że to po człowieku spływa jak po kaczce, bo nie spływa. Ale ludzie nie są tego warci. Sami mają nudne życie to sobie urozmaicaniem wkurzania kogoś. Problem pojawia się wtedy, kiedy tego kogoś plucie jadem nie rusza 🙂 boli to ich jak cholera.Ale nie ma co, trzeba się odwrócić plecami do takich i robić swoje, bo jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził. 🙂

  • Ludzie potrafią być zawistni. Najczęściej to są Ci co czują się nieszczęśliwi i zazdroszczą komuś szczęścia. Ale olać ich! Najlepiej odwrócić się na pięcie i robić dalej swoje. 🙂

    • Ze względu na obroną drogę też nie bardzo mogę się odwrócić, muszę pokazać gdzie jest błąd i jak go nie popełniać. Nienawiść powstaje z odłączenia od Stwórcy, wiec tu trzeba uważać. Moje zadanie to pokazać, że nie wolno się odłączać. Uczyć szczęścia to właśnie być połączonym. Dlatego ten wpis. Dziękuję, że przyszłaś i skomentowałaś 😉

      • Niestety ja miałam do czynienia z takimi osobami co jak im się chciało okazać serce to oni jeszcze bardziej pluli jadem, a to boli. Dlatego w niektórych przypadkach myślę, że lepiej odpuścić, ale każdy jest inny 🙂

  • Jest ww tym coś bardzo ważnego. To co było w sklepie to din czyli osąd a te komentarze to rachamin czyli osłodzenie, a razem wymieszane pokazuje jak pięknie funkcjonuje świat. Nigdy nie ma za dużo i nigdy nie ma za mało. Wszystkiego jest tyle ile ma być. 😉 ♥

  • Aaaaa to nie wykorzystałaś życiowej szansy na udział w Liebster? 😛 Nono, nieładnie, przecież to się linczem mogło skończyć albo przynajmniej przypaleniem ziemniaków do obiadu 😀
    Dużo uśmiechu życzę i normalnych czytających więc 😉

    • Znaczy się życiową szansę od losu straciłam byłam? O Boże Boże Bożenko. Tak do linczu było blisko 😀

  • Powiem Ci, że ja w sklepach czy urzędach to też tak czasem mam, że mnie ignorują. Nieważne, że niemal dyszysz im nad biurkiem – jak nie zaczniesz sama mówić głośno, po co przychodzisz, to można tak stać do wieczora. 😀
    A i mnie czasem ktoś wykreśli z listy obserwowanych czy to z fejsa czy bezpośrednio z bloga, i też się zawsze zastanawiam: ale czemu, jak to? Jednak takie życie, widocznie coś tam im nie pasowało.

WP-Backgrounds Lite by InoPlugs Web Design and Juwelier Schönmann 1010 Wien