Czy świat naprawdę istnieje? - Na Mojej Chmurze
Zamknij
Menu
Kabała,  07/11/15

Czy świat naprawdę istnieje?

Czy świat naprawdę istnieje? To pytanie zdałam ostatnio czytelnikom na Facebooku. Wiem, że lubicie takie nieoczywiste pytania 🙂 a ja lubię wyciskać Was jak cytrynkę 🙂 

Nie wszyscy komentatorzy pytania zgadzali się z moim wyjaśnieniem. Byli tacy, którzy twierdzili, że ani świat nie został stworzony dla nas, ani my dla świata. Inni twierdzili, że zależy o jak świecie mowa – widzialny, namacalny, fizyczny czy duchowy – odczuwalny, eteryczny, energetyczny, dostępny tylko dla tych co chcą.

Zanim dojdziemy do jakiejś konkretnej konkluzji, sprawdźmy co na ten temat ma do powiedzenia ekspert czyli CYMES. Cymes twierdzi:

[dropshadowbox align=”none” effect=”raised” width=”auto” height=”” background_color=”#ffffff” border_width=”2" border_color=”#f08e26" ]Nie ma bytu dla samego istnienia bytu. Świat został stworzony dla stworzonego. W jakim celu? Przyjęcie przez stworzonego wszystkiego co zostało przygotowane przez Stwórcę. Celem powstania świata jest, aby stworzony miał tą samą przyjemność jak ten co wszystko tworzy. Wszystko istnieje w tym celu. [/dr[/dropshadowbox]>

Konkludując powyższe  jakikolwiek świat mamy na myśli, zawsze jest mowa o stworzonym. Oczywiście, że śiat jest wielowymiarowy. 10 sfirot w parcufie dowodzi, że wymiarów jest 10. Wszystkie te światy – olamot (zasłonięcia) zostały stworzone dla tego jednego, jedynego i wyjątkowego stworzonego. A kto to jest stworzony? Czy rzeczywiście o każdym można powiedzieć, że jest stworzonym wypełniającym powyższą zasadę?

Kabała mówi, że stworzony ma odrębny korzeń. Korzeń stworzonego jest w masachu, którym zasłonił chęci dla siebie. Dokładnie oznacza to, że nie wystarczy tylko się urodzić aby można było powiedzieć o sobie jestem stworzony. Stworzony to taki, który oddala się od bhiny dalet. Stworzony oddala się od siebie, nie zajmuje się sobą. Stworzony odczuwa i staje się wspólnikiem, posłańcem. Wszystko co związanie z chęcią dla siebie jest nieistotne. Istotne jest chęć Służyć. Stworzony nie idzie do pracy by zarobić pieniądze na rachunki. Stworzony idzie do pracy by mieć na maaser. Stworzony budzi się rano jako niegodny i czuje Jego miłosierdzie w tym, że dał mu jeszcze jeden dzień. Pójdzie więc robić wszystko w służbie dla Niego! Stworzony nie jest brakiem. Stworzony jest bodźcem. Wtedy też nie ma problemów tylko przeszkody. Stworzony czuje, że nie jest sam. Jest posłańcem i stoi za nim cała siła.

Odpowiedz sobie na pytanie sam/sama czy jesteś stworzony/stworzona. Sprawdź jakie masz cele, a odpowiedź przyjdzie sama.

Fakt, że świat wciąż trwa dowodzi, że cel opisany przez Cymesa jest w jakiś tajemniczy sposób wypełniany, mimo, że większość ludzkości istnieje jedynie dla własnego, czysto egzystencjalnego celu, w przekonaniu, że praca zarobkowa jest jedynym celem. Znaleźli sobie jakieś zajęcie i jest im z tym dobrze. Pozostało tylko umrzeć, przecież wszyscy umierają. O co ci chodzi Kowalczyk, przecież wszyscy chodzą do pracy!

A mimo tego świat dalej jest! O co w tym wszystkim chodzi?

W zasadzie powinniśmy podziękować za to Abrahamowi. Abrahamowi nie udało się uratować Sodomy przed zagładą. Do jej uratowania potrzebnych było 10 sprawiedliwych, których niestety nie było. Abraham przekonał jednak Stwórcę do samej idei sprawiedliwych, którzy wszystko ratują.

Według tego co czytamy w Talmudzie do istnienia świata wystarcza 36 sprawiedliwych – Cadyków. Pozostają oni w ukryciu i niestety nie mogę wskazać ich z imienia i nazwiska. Bardzo prawdopodobne, że wśród nich jest Mesjasz. Jest wiele wyjaśnień do tego dlaczego akurat 36. Słowo światło pojawia się w Torze 36 razy, 36 świateł zapalanych w czasie Chanuki. 3+6=9 Dziewiątka oznacza  najwyższy poziom duchowy oraz wieczność.

Wyobrażasz sobie jak muszą to być piękne dusze, skoro tylko 36 wystarczy do tego by to wszystko dalej istniało?

Zanim więc wyrazisz swoje zadowolenie z tego, że świat istnieje pomyśl czy TY  ISTNIEJESZ …

 Pozdrawiam

Śledź mnie w social mediach

15
Dodaj komentarz

Please Login to comment

Dodaj komentarz

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Bookendorfina
Gość

Ciekawie i inspirująco. 🙂

Martyna i Paulina Kwiatkowskie
Gość

Ciekawe podejście do tematu 😉

Create Your Health
Gość

Ciekawy temat, ale chyba jestem dzisiaj zbyt zmęczona na takie rozkminy 😉

Jaskółczarnia
Gość

Bardzo ciekawe rozważania nad pojęciem świata. W ogóle zaskakujące jest, jak często nieoczywiste są pojęcia, którymi posługujemy się na co dzień 🙂

Monika Miriam Kowalczyk
Gość

Dziękuję. Zapraszam ponownie

Spełniona Optymistka
Gość

Trudny temat. To czy świat istnieje zależy od tego, w co wierzymy. Czy to jest naprawdę świat, czy tylko iluzja? Można na ten temat podyskutować, ale ważniejsze jest to czy my jako ludzie jesteśmy tutaj naprawdę. Nawet jeżeli nie, to warto zastanowić się co my sami o sobie myślimy i jak podchodzimy do tematu. Warto zapytać samego siebie: po co jestem tutaj? 🙂 Pozdrawiam

Gradowa
Gość

Pamiętam jak po obejrzeniu pierwszy raz Matrixa zaczełam się zastanawiać czy na prawdę istniejemy, czym jest świat i na czym polega ta cała egzystencja. Odpowiedzi nie znalazłam i już nie staram się jej szukać, bo można by zwariować 😉

Bookworm
Gość

No i wychodzi na to, że będę musiał przeczytać Talmud, żeby być w stanie podążać za Twoimi rozważaniami. Szkoda, że kanon edukacji jednak nie zawiera czegoś więcej, niż spojrzenia bardzo, hm, jednostronnego na kwestie wiary.

Monika Miriam Kowalczyk
Gość

Talmud to poważna lektura. Sama jestem dopiero w przedszkolu i to co przekazuję mam od kogoś kto w korzeniach ma Talmudystów i tych którzy pisali Misznę. To czego uczą w szkole opiera się głównie na kanonach religijnych, a religia ze względu na swoje ideologie, których jak wiesz jest mnóstwo, nie mają związku z prawdą. Bo np. celibat nie jest nigdzie zapisany ani w Torze ani w żadnym innym źródle, z którego korzystam. Mam nadzieję, że ludzie chociaż troszeczkę przejrzą na oczy dzięki temu mojemu pisaniu.

Bookworm
Gość

Czyżby z celibatem było jak w tym starym dowcipie: „będziesz żył w celi bracie!”? 😀
Cóż, muszę zacząć od absolutnego początku, żeby cokolwiek z tego zrozumieć 🙂

Monika Miriam Kowalczyk
Gość

Dokładnie tak. Inaczej Stwórca nie stwarzał by kobiety. Jak sobie otworzysz Genesis to tam jest napisane, że Adam nazwał imionami wszystkie stworzenia, ale nie było dla niego odpowiedniej pomocy i wtedy dopiero pojawiła się Ewa. DO POMOCY. Adam pomaga Stwórcy, Ewa pomaga Adamowi. Znajdź w internecie Ptichę i zacznij czytać, a z pytaniami zgłaszaj się do mnie 🙂

Poligon Domowy - Kaśka
Gość

ah, to nieodpowiednia pora na takie poważne tematy, muszę pomyśleć…

Monika Miriam Kowalczyk
Gość

😀

Tora,  10/11/18

Parsza Toldot czyli następny stopień

Najpierw zaczniemy od pierwszego słowa toldot. Mówimy tu cały czas o Icchaku, więc czemu się nie nazywa ta parsza Icchak tak jak się nazywała Noach? Z tego względu, że chcą nam pokazać co jest ważne i jak wszystko sprawdzamy to według naszych toldot czyli następny stopień. Toldot czyli następny stopień     Czyli Jakow i […]

Tora,  03/11/18

Parsza Chajei Sara. Podwójne życie Sary.

  Parsza Chajei Sara to najważniejsza parsza w całym Pięcioksięgu i wszystko dzieje się właśnie według tej parszy. Mimo, że ona jest taka krótka i stosunkowo taka prosta to ona właśnie daje nam całą możliwość naszej pracy. Pamiętajmy, że Idziemy do wnętrza każdego z nas. Zajmujemy się wnętrzem Tory, a nie opowiadaniami. Jeżeli to odczytujemy […]


%d bloggers like this: