Zmiany

zmiany

– Kto pragnie zmiany?
– Wszyscy!
– Kto chce zmieniać siebie?

Nastała głęboka cisza…

Dokładnie tak to wygląda w naszym życiu. Każdy pragnie zmian, ale nikt nie pragnie zmieniać siebie, mimo że Kabała wyraźnie mówi, że naczynie (czyli każdy z nas) samo powinno zmieniać się dla Światła. Dokładnie jak małe dziecko, które próbuje najpierw samo, a dopiero jak nie potrafi woła o pomoc.

Wystarczy jednak rozejrzeć się dookoła by stwierdzić, że na świecie naprawdę niewiele się robi, a jak coś jest robione to jest zawsze krytykowane. Sukces ma wiele matek i wielu ojców, tylko porażka biedna sierota. Każdy jest biedny i pokrzywdzony, ale żeby coś z tym zrobić chętnych nie ma. A jak już ktoś zechce, to zawsze szuka w tym jakiegoś zysku – sławy, splendoru itp.

Zmiany jakich dokonujemy są zmianami pozornymi. Zmieniamy oprogramowania komputerów, zmieniamy systemy polityczne, zmieniamy partnerów, systemy walutowe, tylko wewnętrznie pozostajemy wciąż tak samo puści i bezwartościowi. Na zewnątrz cool, od środka zgnilizna. Czasami tylko widać jakieś wyziewy z jątrzących się ran zadanych samym sobie. Wciąż pewni swego, że to nie nasza wina, że to On sprawił to wszystko tworząc ten podły świat.

Wszystko dlatego, że zawsze używamy materii, a materia nie jest przezroczysta. Materia to nasze zasłony, nasze ograniczenia, po których pozostają zawsze jakieś ślady. Duchowość nie pozostawia śladów, duchowość jest. Duchowość nigdy nie znika i nigdy nie legnie w gruzach, a przede wszystkim duchowości nie widać. Niewidzialne budzi lęk, ale prądu też nie widać, a jednak uznajemy że istnieje, bo doświadczamy skutków jego działania. Problem w tym, że wszystko na tym świcie jest jedynie skutkiem.

Jesteśmy skutkiem, nie przyczyną. Rzeczywistość nie zmieni się dla nas, to my powinniśmy się zmieniać. Każdy sam, jak rolnik w polu, powinien w pocie czoła orać nad samym sobą. Bez tego nic się nie zmieni. Pomoc jest dla kogoś kto uważa, że pomocy chce, że jest mu potrzebna. Każdy sam musi przyłożyć ręce, a nie liczyć, że inni to zrobią lepiej. Pomoc przychodzi tylko wtedy, gdy się naprawdę wysilamy. Przyłożenie rąk jest w tym, że zapominamy o sobie. Jest tylko On.

Nasza prawdziwa zmiana to zapomnieć o sobie.

Facebook Comments

Related Post

O mnie Monika Miriam Kowalczyk

Z zawodu urzędnik. Z serca i duszy artystka. Malarka, pisarka, rękodzielniczka,blogerka,copywriterka. Specjalistka od świecenia. Urodziła się 09.04.1980 roku w Radomiu. Ukończyła II Liceum Ogólnokształcące im. Marii Konopnickiej w Radomiu. Mgr administracji Wydziału Prawa i Administracji UMCS w Lublinie. Monika Miriam Kowalczyk jest laureatką XII Regionalnego Konkursu Literackiego w Radomiu, w kategorii proza. Konkurs odbył się w czerwcu 2014r. Zwycięstwo przyniosła jej kabalistyczna bajka pt. „Poszukiwacze skarbów”. W jury zasiadali Teresa Ewa Opoka oraz Adrian Szary. W styczniu 2015r, wydała ebook pt. „Eseje pisane nocą” – zbiór kabalistycznych tekstów, które od 2010r. nieprzerwanie publikuje na niniejszym blogu. 8 marca 2015r. ukazał się debiutancki tomik zatytułowany "Dalekość".

  • ela

    “Nasza prawdziwa zmiana to zapomnieć o sobie” – gdyby tak było nie byłby ten artykuł 🙂 …hehehe… .
    Czy to jest “Droga Środka” ?
    Nie widzisz!
    Dlatego poznaje, że to nie Twoje słowa, a czy będą kiedyś Twoje Moniczko? Takie z wnętrza Ciebie samej?

    • Admin

      Moje, bo przyjęłam JEGO CHĘCI jako swoje i dlatego to moje bo tego chcę z miłości. Szkoda, że Ty tego nie widzisz 🙂

WP-Backgrounds Lite by InoPlugs Web Design and Juwelier Schönmann 1010 Wien