Toldot: Problemy czy przeszkody?


Toldot: Problemy czy przeszkody?

Mędrcy mówią, że nie można walczyć bezpośrednio. Dlaczego? Ponieważ każda taka walka, w imię czego ona by nie była,  jest to walka bezowocna. W takiej walce zawsze coś ginie, coś znika, a wtedy ten kto do tego doprowadza ma krew na rękach i nie jest godny Stwórcy.

Istnieje piękna opowieść Talmudyczna o tym jak Ezra i Uczestnicy Wielkiego Zgromadzenia (Anszej Kneset ha-Gedola) chcieli zniszczyć w świecie złe inklinacje. Zostali ostrzeżeni, że będzie to miało nieprzewidywalne i z pewnością katastrofalne następstwa. Dlatego – jedynie na próbę – zdecydowali się uwięzić jecer ra na trzy dni. I przez te trzy dni w całej ziemi Izraela nie udało się im znaleźć ani jednego ptasiego jaja.

Ptasie jaja to owoce naszej pracy i naszego wysiłku. Niszcząc i zabijając nawet gdy zabijamy jecer ra pozbawiamy siebie wszelkich owoców, bowiem powiedziane jest nie zabijaj. Widzimy więc, że nie chodzi tu tylko o ziemskie ciała lecz o coś znacznie głębszego i poważniejszego.

Dzieje się tak, ponieważ Stwórca stworzył jedno na przeciw drugiego. Całym naszym jestestwem rządzą cechy i pragnienia o dwóch przeciwnych sobie intencjach. Jednak jedno bez drugiego istnieć nie może. Dowód na to mamy w poniższym zapisie gematrycznym.

ra                jecer
złe            skłonności
יצר      רע
6+2=8

 

tow               jecer
dobre          skłonności
יצר      טוב
2+6+9=17=8

 

Ra i tow są sobie absolutnie równe i przenikają się wzajemnie.

Odwiedźmy na chwilę Ezawa – brata bliźniaka Jakuba. On poprzez zabicie Nimroda doprowadził do śmierci swojego dziadka Abrahama. Abraham umiera przecież bez powodu. Nie ma żadnej wzmianki o jego śmierci. Dowiadujemy się o tym dopiero gdy Ezaw wraca z polowania strasznie zmęczony. Zmęczony po walce z Nimrodem. Nimrod był właśnie tą częścią jecer ra Abrahama. Ezaw opętany własnym łowiecko – terytorialnym interesem zapomniał o tej kardynalnej zasadzie, zabił Nimroda i dlatego został pozbawiony przywileju pierworództwa, a Abraham umarł.

Historie praojców: Abrahama, Izaaka i Jakuba to podwaliny naszego życia, naszej duchowej ścieżki, to podwaliny naszego przyszłego stanu. Zostały spisane aby pokazać nam jak zostaliśmy skonstruowani i pomóc nam osiągnąć zamysł stworzenia. Byśmy nie zapominali jak Ezaw o tym co ważne.

Musimy zawsze pamiętać, że celem jecer ra jest doprowadzić nas do upadku. To siła zmuszająca, która  wysyła nam te wszystkie problemy, a potem idzie na skargę do Stwórcy,  My zamiast wykorzystać tę sytuację w celu podniesienia się, robimy z problemów cel naszego życia. A przecież ta ciemność jest dana by można było przyjąć więcej światła. To dlatego ucieczka z Egiptu odbywa się w nocy a nie za dnia. W gruncie rzeczy problemy nie istnieją, nie istnieje nawet samo jecer ra, bo wszystko co pojawia się w życiu ziemskim znika, ale wyświetlane jest aby nam pomóc i jest tylko skutkiem a nie przyczyną. Największy nasz problem jest właśnie w tym, że zajmujemy się skutkami zamiast szukać przyczyny.

Ktoś na mnie doniósł! Oj co ja teraz zrobię? Co ze mną będzie? Jak on mógł? 

Lub jak Ezaw nie możemy znieść, że ktoś nas ubiegł, ktoś był sprytniejszy. Ja muszę tak strasznie walczyć, a on mi wszystko odebrał, zabiję go !.

Nie potrafimy cieszyć się tym co jest. Wszystko co do tej chwili było w obliczu jakiejś trudnej sytuacji nagle przestaje mieć znaczenie, bo coś utraciłem. Zaspokojenie ego staje się ważniejsze, niż to co przed chwilą nazywałem duchowe! Ktoś podważył moje zdolności, odebrał moje dobre imię. Prawda, że tak reagujemy? A może w ogóle mnie to duchowe nie obchodzi? Może ja to naprawdę tego nie chcę? I dlatego to się tak dzieje abym sobie sam na to pytanie odpowiedział?

W rzeczywistości przecież niczego nie tracimy, bo nie posiadamy niczego. To wszystko pochodzi od Stwórcy. On dał mi ciało, On dał mi pracę, On dał mi pieniądze, On postawił tutaj te ludzkie ciała. Jak można więc stracić coś czego się nie posiadam? Przecież On jest Właścicielem, a właściciel zawsze dba o swoją własność, bo to jest Właściciel nad Właściciele. I tak jak roślina służy zwierzęcemu, zwierzęce służy człowiekowi, tak człowiek ma służyć Stwórcy.

To jedyna prawdziwa droga i mamy wszystkie potrzebne do tego narzędzia. Na to co jecer ra nam wyświetla jecer tow ma zawsze lekarstwo. Na gniew i nienawiść – pokorę. Na chciwość i pożądania – skromność. Na samochwalstwo i puste słowa – ciszę. Na smutek – radość z tego co jest. I tylko z takiej pracy, piękne duchowe owoce. Bez inwestycji nie ma nowego naczynia.

I jak to mawiają mędrcy “ tyle wystarczy dla rozumiejącego” 🙂

Facebook Comments

Related Post

O mnie Monika Miriam Kowalczyk

Z zawodu urzędnik. Z serca i duszy artystka. Malarka, pisarka, rękodzielniczka,blogerka,copywriterka. Specjalistka od świecenia. Urodziła się 09.04.1980 roku w Radomiu. Ukończyła II Liceum Ogólnokształcące im. Marii Konopnickiej w Radomiu. Mgr administracji Wydziału Prawa i Administracji UMCS w Lublinie. Monika Miriam Kowalczyk jest laureatką XII Regionalnego Konkursu Literackiego w Radomiu, w kategorii proza. Konkurs odbył się w czerwcu 2014r. Zwycięstwo przyniosła jej kabalistyczna bajka pt. „Poszukiwacze skarbów”. W jury zasiadali Teresa Ewa Opoka oraz Adrian Szary. W styczniu 2015r, wydała ebook pt. „Eseje pisane nocą” – zbiór kabalistycznych tekstów, które od 2010r. nieprzerwanie publikuje na niniejszym blogu. 8 marca 2015r. ukazał się debiutancki tomik zatytułowany "Dalekość".

WP-Backgrounds Lite by InoPlugs Web Design and Juwelier Schönmann 1010 Wien